virgusia85 |
- Przepiszę Pani tabletki - mówi lekarz do pacjentki z olbrzymią nadwagą.
- Dobrze panie doktorze. Jak często mam je zażywać?
- Nikt ich Pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie, i podnosić po jednej. |

|
7.47 |
| |
virgusia85 |
Sędzia do oskarżonego:
- Czy przyznaje się Pan do winy?
- Nie wysoki sądzie. Mowa mojego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny. |

|
6.29 |
| |
virgusia85 |
Rozmawiają dwa jesienne liście:
- Kiedy spadamy?
- Nie mam zielonego pojęcia. |

|
5.68 |
| |
Inolaa |
Awantura domowa. W pewnym momencie mąż pyta żony:
- Jak myślisz, czemu sąsiedzi nazywają Cię idiotką?
- Byłbyś generałem, mówiliby na mnie "generałowa"! |

|
7.07 |
| |
virgusia85 |
Zakochani bawią się w chowanego:
- Jak mnie znajdziesz, będę Twoja.
- A jak nie?
- Jestem tutaj, w szafie... |

|
6.19 |
| |
virgusia85 |
Na randce. Ona się spóźnia. Wreszcie jest:
- Kochanie, dużo się spóźniłam?
- Drobiazg. Data się jeszcze zgadza... |

|
6.16 |
| |
virgusia85 |
Właściciel apteki do praktykanta:
- A z tej bańki nalewamy tylko wtedy, gdy recepta jest całkiem nieczytelna... |

|
5.38 |
| |
simur407 |
Blondynka, która słabo zna się na komórkach dzwoni do znajomego:
- Cześć Kasia - odbiera znajomy.
- A skąd wiesz że to ja?
- No przecież widzę.
- O Jezu, a ja nie ubrana jestem. |

|
7.60 |
| |
pawellukas |
Wraca blondynka z salonu piękności i mówi do koleżanki:
- Słuchaj, byłam w salonie piękności...
- I co? Zamknięte było? |

|
5.78 |
| |
gabro111 |
Jak poznać, że blondynka używała komputera?
- Ekran jest biały i komputer nie reaguje na klawisze.
A po czym poznać, że druga blondynka używała komputera?
- Komputer dalej nie reaguje, ale są jakieś napisy na białym ekranie. |

|
4.34 |
| |
|
gabro111 |
Blondynka skarży się koleżance:
- Wyobraź sobie, moja siostra urodziła dziecko i nie napisała mi czy dziewczynkę, czy chłopca. Teraz nie wiem, czy jestem ciocią czy wujkiem.... |

|
5.62 |
| |
gabro111 |
Jaś patrzy na mamę, która czyni bezskuteczne wysiłki, by uspokoić jego młodszego braciszka:
- Mamo, czy to aniołek przyniósł nam go z nieba? - pyta.
- Tak kochanie.
- He... To ja się wcale nie dziwię, że go stamtąd wyrzucili... |

|
6.18 |
| |
qurva |
Idzie pogrzeb. Do mężczyzny idącego za trumną podchodzi znajomy:
- Żona?
- Nie, teściowa.
- Tez pięknie.
|

|
7.66 |
| |
qurva |
Najczęstszy sposób myślenia studenta:
- Myślę, więc jestem.
Jaki z tego morał?
- Najczęściej mnie nie ma. |

|
5.78 |
| |
Magdix |
Przychodzi naga baba do weterynarza:
- Niech mnie Pan zmodyfikuje na człowieka!
- Ale ja nie jestem od tego! Ja zwierzątka leczę.
- Taak! O Pana chodzi! Mąż ciągle mówi do mnie kotku...
|

|
5.76 |
| |
puchatek |
Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic... |

|
6.78 |
| |
puchatek |
Do pracy przyjmują nowego pracownika:
- Jak długo był Pan w poprzednim zakładzie?
- Trzy lata.
- Opuścił go Pan wskutek wypowiedzenia?
- Nie. Dzięki amnestii... |

|
5.48 |
| |
wredzia |
- Doktorze, czy może mi Pan przepisać coś na ręce? Cały czas się trzęsą.
- Czy dużo Pan pije?
- Nie. Więcej rozlewam... |

|
6.11 |
| |
regisia8 |
Eskimos kupił sobie samochód. Odwiedza go sąsiad i razem oglądają nowy nabytek:
- Ładny - podziwia sąsiad gładząc po lakierze. Jakie ma ładne oczy - mówi oglądając reflektory.
Doszedł do rury wydechowej i z uznaniem kiwa głową:
- Samiec... |

|
6.57 |
| |
ziom50 |
- Co mam zrobić z tym kwitkiem? - pyta kierowca, zaraz po zapłaceniu mandatu.
- Proszę to zachować - odpowiada policjant. Jak Pan zbierze 10, to dostanie Pan rower. |

|
8.38 |
| |
|