Inolaa |
Awantura domowa. W pewnym momencie m±¿ pyta ¿ony:
- Jak my¶lisz, czemu s±siedzi nazywaj± Ciê idiotk±?
- By³by¶ genera³em, mówiliby na mnie "genera³owa"! |

|
5.54 |
| |
puchatek |
M±¿ zwraca siê do ¿ony:
- Kochanie, przyniesiesz mi herbatê?
¯ona:
- A czarodziejskie s³owo?
- Biegiem! |

|
5.81 |
| |
puchatek |
- Czemu tak krzycza³e¶ w nocy?
- Mia³em straszny sen. ¦ni³o mi siê, ¿e muszê siê o¿eniæ!
- Z kim?
- Znów z Tob±! |

|
5.43 |
| |
puchatek |
- Kochanie... Kupi³e¶ mi co¶ pod choinkê?
- Owszem, stojak. |

|
5.44 |
| |
puchatek |
¯ona czyta ksi±¿kê - "Psychologia zwierz±t". W pewnej chwili zwraca siê do mê¿a:
- Tu jest napisane, ¿e koty s± okrutne, perfidne i zdradliwe. Czy to prawda?
- Tak kiciu. |

|
5.35 |
| |
puchatek |
Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony ¿eglarz, wybra³ siê na ¿agle. Na dworze by³o strasznie zimno, ale nie wia³o. Kowalski przeszed³ kawa³ek w stronê jeziora i pomy¶la³, ¿e taki dzieñ lepiej spêdziæ w ³ó¿ku. Wróci³ wiêc do domu, rozebra³ siê i po³o¿y³ obok ¿ony. Kowalska zaspanym g³osem pyta:
- To Ty skarbie?
- Tak, to ja - wymrucza³ Kowalski, przytulaj±c siê do ma³¿onki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, ¿e i psa by nie wygoni³...
- No widzisz, a ten idiota znów na tej swojej ¿aglówce... |

|
5.42 |
| |
puchatek |
Po mêcz±cym dniu, spracowany pszczelarz k³adzie siê do ³ó¿ka. Po chwili dobiega go g³os ¿ony:
- Kochanie, pobzykamy siê?
Pszczelarz lekko poirytowany:
- A waln±æ Ci? |

|
5.30 |
| |
puchatek |
Mê¿owi koñcz± siê pieni±dze na wczasach, a chcia³by jeszcze trochê zostaæ. Wysy³a wiêc depeszê do ¿ony:
- Przy¶lij mi 1000z³, to mi przed³u¿±.
Za tydzieñ przychodzi odpowied¼:
- Wysy³am 2000z³. Niech Ci te¿ pogrubi±. |

|
5.48 |
| |
natalis22 |
- Kochany, chcê Ci powiedzieæ, ¿e mój ojciec straci³ wszystko co mia³...
- A widzisz. Zawsze Ci mówi³em, ¿e on znajdzie sposób na to, ¿eby nas rozdzieliæ... |

|
5.10 |
| |
natalis22 |
Para ma³¿eñska siedzi na pla¿y. M±¿ ogl±da siê za ka¿d± przechodz±c± dziewczyn±, ona robi mu wymówki:
- Zachowuj siê przyzwoicie. Pamiêtaj, ¿e masz ¿onê!
- Moja droga, skoro jestem na diecie, to wcale nie znaczy, ¿e nie mam prawa czytaæ jad³ospisu! |

|
5.34 |
| |
|
puchatek |
- Kochanie... Chcia³bym dzi¶ pój¶æ z kolegami na mecz, potem na krêgle, a pó¼niej wpadliby¶my do knajpki...
- A id¼, id¼... Czy ja Ciê za rogi trzymam? |

|
5.42 |
| |
puchatek |
Poradnia ma³¿eñska. Przed biurkiem siedzi do¶æ nerwowa para:
- Na czym polega Pañstwa problem? – pyta lekarz.
- Bo ¿ona nie daje mi... – zaczyna m±¿.
- Uch, Ty je³opie zak³amany! – przerywa ¿ona. Ja Ci nie dajê, napalona fujaro z³amana?!
- ...nie daje mi doj¶æ...
- O Ty chamie! Ja Ci doj¶æ nie dajê? Jak Ty masz niby doj¶æ, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto Ty ?
- ...do s³owa. |

|
5.71 |
| |
natalis22 |
Dziecko w ¿aden sposób nie chce zasn±æ. Matka zwraca siê do mê¿a:
- Mo¿e mam mu co¶ za¶piewaæ?
- Dlaczego od razu tak? - odpowiada m±¿. Spróbuj najpierw po dobroci. |

|
5.33 |
| |
natalis22 |
M³oda para wychodzi z Urzêdu Stanu Cywilnego. On jest wyra¼nie przygnêbiony. Wystawia rêkê i mruczy:
- No proszê... I jeszcze w dodatku pada... |

|
4.97 |
| |
puchatek |
- S³ysza³em, ¿e siê o¿eni³e¶?
- No, ju¿ mnie nie bawi³o przesiadywanie w knajpach.
- A co teraz?
- Teraz, to ju¿ znowu mnie bawi.
|

|
5.26 |
| |
natalis22 |
¯ona zwraca siê do ma³¿onka:
- Jak mam siê ubraæ na dzisiejszy wieczór do teatru?
- Szybko! |

|
5.28 |
| |
virgusia85 |
Wraca m±¿ do domu i zastaje ¿onê z kochankiem w ³ó¿ku. ¯ona oznajmia:
- I co? Bêdziesz wierzy³ swoim zbere¼nym oczom, a nie moim uczciwym s³owom? |

|
5.24 |
| |
natalis22 |
- Wci±¿ nie mogê siê zdecydowaæ, czy i¶æ na ten ¶lub.
- Kto¶ Ciê zaprosi³?
- Tak. Moja narzeczona. |

|
5.34 |
| |
natalis22 |
M³ody cz³owiek do przysz³ej ¿ony:
- Niestety moja droga, ma³¿eñstwo nie jest jedynie pasmem rozkoszy. Gdy siê pobierzemy, bêdziesz musia³a mi gotowaæ obiady...
- Ale Ty je bêdziesz musia³ je¶æ. |

|
5.54 |
| |
virgusia85 |
Dwie do¶wiadczone pary ma³¿eñskie wybra³y siê na wczasy. Ju¿ drugiego wieczoru znudzone kobiety zaproponowa³y na zebraniu ca³ej czwórki zmianê partnerów. Rankiem mê¿owie spotykaj± siê przy ¶niadaniu:
- By³o super! - mówi pierwszy.
- Jestem podobnego zdania - mówi drugi. Ciekaw jestem tylko, czy nasze ¿ony te¿ przypad³y sobie do gustu... |

|
5.26 |
| |
|