puchatek |
Do pracy przyjmuj± nowego pracownika:
- Jak d³ugo by³ Pan w poprzednim zak³adzie?
- Trzy lata.
- Opu¶ci³ go Pan wskutek wypowiedzenia?
- Nie. Dziêki amnestii... |

|
5.23 |
| |
puchatek |
W pewnej firmie prezesi postanowili zatrudniæ asystentkê zarz±du. Oprócz odpowiednich wymagañ osobowo¶ciowych, okre¶lili wymogi wizualne: 175 cm wzrostu, d³ugie nogi, ³adne piersi, blondynka, itd... Po rozmowach kwalifikacyjnych, wskutek selekcji, pozosta³a im jedna kandydatka spe³niaj±ca te wymogi. Zadali jej pytanie:
- Jakie s± Pani oczekiwania finansowe?
- 10 tysiêcy z³.
- Co? U nas 6 tys zarabia g³ówny ksiêgowy!
- To dymajcie ksiêgowego... |

|
5.45 |
| |
puchatek |
Szalej±cy kryzys finansowy. Dzwoni bankier do bankiera:
- Cze¶æ stary... Jak sypiasz?
- Jak niemowlê...
- ¯artujesz?!
- Nie. Wczoraj ca³± noc p³aka³em i dwa razy siê zesra³em. |

|
5.51 |
| |
natalis22 |
- Panie kierowniku, chcia³bym Panu zakomunikowaæ, ¿e o¿eni³em siê wczoraj...
- Gratulujê! Bardzo ceniê sobie ¿onatych wspó³pracowników. Zawsze chêtniej zostaj± w biurze po godzinach pracy... |

|
5.14 |
| |
adamo 12345678 |
M³ody pracownik do szefa:
- Moja ¿ona poradzi³a mi, abym poprosi³ o podwy¿kê.
- Dobrze, ale muszê poradziæ siê w tej sprawie mojej
¿ony... |

|
4.94 |
| |
virgusia85 |
Do ¿ebraka stoj±cego pod ko¶cio³em podchodzi elegancko ubrany mê¿czyzna i mówi:
- Cze¶æ, Stasiu! Chcia³em Ci pogratulowaæ i powiedzieæ, ¿e wszyscy w biurze nie znajdujemy s³ów podziwu dla Twojej odwagi. Wspaniale wygarn±³e¶ szefowi, co o nim my¶lisz. |

|
5.25 |
| |
puchatek |
Facet skar¿y siê lekarzowi:
- Panie doktorze, jak tylko zaczynam pracê, to zaraz zasypiam.
- A gdzie Pan pracuje?
- W punkcie skupu.
- A co Pan tam robi?
- Liczê barany. |

|
5.05 |
| |
virgusia85 |
- Ile bêdê zarabia³? - pyta m³ody cz³owiek podejmuj±cy pierwsz± w ¿yciu pracê.
- Na pocz±tek dostanie pan 600 z³, ale pó¼niej bêdzie pan móg³ zarobiæ du¿o wiêcej.
- Doskonale - ucieszy³ siê m³odzieniec. To ja przyjdê pó¼niej. |

|
5.28 |
| |
puchatek |
Spotykaj± siê na golfie prezesi dwóch firm. Jeden pyta:
- S³uchaj, Ty tym swoim, to co¶ p³acisz?
- Nie. Od trzech miesiêcy nic im nie p³aci³em.
- I przychodz±?
- No, przychodz± ca³y czas.
- Dziwne. To tak jak u mnie. A mo¿e by zacz±æ braæ od nich pieni±dze za wej¶cia? |

|
5.07 |
| |
virgusia85 |
- Podobno zmieni³e¶ pracê - mówi kolega do kolegi.
- Tak, zrobi³em to ze wzglêdów zdrowotnych.
- A co Ci dolega?
- Mnie nic, ale mojemu szefowi robi³o siê niedobrze na mój widok... |

|
5.19 |
| |
|
virgusia85 |
- Szefie, ja naprawdê muszê dostaæ podwy¿kê. Z tej pensji nie da siê wy¿yæ. Kombinujê ju¿, jak mogê. Na to szef:
- Niech pan ju¿ lepiej kombinuje, jak wy¿yæ bez tej pensji... |

|
5.11 |
| |
virgusia85 |
Co to znaczy urlop? Ojciec wyja¶nia synowi:
- Urlop, synku, to kilkana¶cie dni w roku, kiedy przestaje siê robiæ to, co ka¿e szef, a zaczyna siê robiæ to, co ka¿e ¿ona. |

|
5.31 |
| |
virgusia85 |
Spotykaj± siê dwaj koledzy. Pierwszy z nich mówi na powitanie:
- Wygl±dasz na wypoczêtego i zadowolonego z ¿ycia. Jeste¶ na urlopie?
- Ja nie, ale mój szef... |

|
5.13 |
| |
puchatek |
- Panie prezesie szukam pracy, czy nie potrzebuje pan sekretarki?
- W³a¶ciwie nie, a nale¿y pani do naszej organizacji?
- No nie.
- To mogê ewentualnie przyj±æ pani± na cz³onka. |

|
5.23 |
| |
puchatek |
Sztygar w kopalni schodzi do górników i pyta:
- Który wczoraj pi³ i ma kaca?
Górnicy spu¶cili g³owy i cisza. W koñcu jeden siê odwa¿y³ i mówi:
- No, ja wczoraj popi³em.
- Dobra, to choæ idziemy na klina, a reszta do roboty. |

|
5.44 |
| |
puchatek |
Szaf do pracownika:
- Codziennie przychodzi pan ostatni do pracy...
- Ale za to pierwszy wychodzê.
- A to co innego... |

|
5.33 |
| |
Ronnie |
Jak prawid³owo przydzieliæ obowi±zki nowym pracownikom?
1. W zamkniêtym pokoju umie¶ciæ 400 cegie³.
2. Wpu¶ciæ nowo zatrudnionych do pokoju z ceg³ami, zamkn±æ drzwi.
3. Zostawiæ ich samych sobie, wróciæ po 6 godzinach.
4. Oceniæ sytuacjê:
A. Je¿eli licz± ceg³y, daæ ich do ksiêgowo¶ci.
B. Jak licz± po raz drugi, daæ ich do audytu.
C. Jak porozrzucali ceg³y po ca³ym pokoju, daæ ich do dzia³u in¿ynieryjnego.
D. Jak uk³adaj± ceg³y w przedziwnym porz±dku, daæ ich do planowania.
E. Jak rzucaj± w siebie ceg³ami, daæ ich do dzia³u obs³ugi.
F. Jak ¶pi±, daæ ich do dzia³u zabezpieczeñ.
G. Jak pokruszyli ceg³y na gruz, daæ ich do dzia³u informatyki.
H. Jak siedz± bezczynnie, daæ ich do kadr.
I. Jak mówi±, ¿e przetestowali ró¿ne kombinacje i szukaj± dalszych, ale nie ruszyli ani jednej ceg³y, daæ ich do sprzeda¿y.
J. Jak ju¿ wyszli do domu, daæ ich do marketingu.
K. Jak siê gapi± przez okno, daæ ich do planowania strategicznego.
L. Jak gadaj± miêdzy sob±, a nie prze³o¿yli ani jednej ceg³y, pogratulowaæ im i daæ ich do zarz±du.
M. Jak siê ob³o¿yli ceg³ami w taki sposób, ¿eby nie by³o ich widaæ ani s³ychaæ - daæ ich na listy wyborcze do parlamentu.
|

|
5.43 |
| |
qurva |
Panie kierowniku... Postanowili¶my z Józkiem, ¿e w pracy nie bêdziemy ani paliæ, ani piæ.
- To ¶wietnie. Ale co w takim razie bêdziecie robiæ? |

|
5.22 |
| |
blago |
Rozmawiaj± dwaj bankowcy:
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie mogê spaæ, wiercê siê ca³± noc, ale z nerwów nie dajê rady zasn±æ.
- A ja ¶piê jak niemowlê...
- No co Ty, naprawdê? Jak to, jak niemowlê?
- No po prostu, ca³± noc ryczê, a nad ranem sram w gacie... |

|
5.39 |
| |
hkowalsk |
Do biura projektowego wpada facet z wielkimi planszami, rzuca na stó³ tysi±ce projektów. Pani z biura po przejrzeniu czê¶ci dokumentacji szyderczym g³osem:
- I co? Pewnie ma byæ gotowe na jutro?
Facet zdziwiony i oburzony odpowiada:
- Jakbym ku***a chcia³ na jutro, to bym przyszed³ jutro!
|

|
5.38 |
| |
|