Mineai |
- Na dachu wie¿owca stoj± Murzyn, Chiñczyk i ¯yd. Który spadnie pierwszy, jak zeskocz± jednocze¶nie?
- A kogo to obchodzi? |

|
0.00 |
| |
monia01 |
Polak opala siê na pla¿y. Nagle du¿a kropla loda id±cego przez pla¿ê Jasia, spad³a prosto na plecy opalaj±cego siê. Zez³oszczony Polak wydziera siê na ca³e gard³o:
- Cholera... Sk±d te mewy przylecia³y... Z bieguna pó³nocnego? |

|
5.88 |
| |
puchatek |
Polak i Rusek przy wódce chwalili siê jakie du¿e maj± przyrodzenie. Rusek mówi:
- Ja mam fiuta 30 cm.
Polak na to:
- A na moim 13 wróbelków siada.
Kiedy ju¿ dobrze popili Ruski mówi:
- Wiesz co? Trochê przesadzi³em, mam du¿ego, ale gdzie¶ tak z 25 cm.
Polak na to:
- Ja te¿ sk³ama³em, temu trzynastemu siê nó¿ka obsuwa. |

|
8.31 |
| |
Vanis. |
Anglik w polskim motelu dzwoni do recepcji i mówi:
- Two tee to room two two.
Na to recepcjonistka:
- Taram, taram, taram... |

|
5.59 |
| |
M4RC1N |
Przychodzi Niemiec do polskiego sklepu i pyta:
- Czy s± pomidory?
Sprzedawczyni odpowiada:
- Tak s±.
Na to Niemiec mówi:
- Takie ma³e? U nas mamy takie du¿e pomidory.
- A czy s± ogórki?
- Tak, mamy.
- U nas mamy wiêksze.
Sprzedawczyni nie wytrzymuje zachowania Niemca i wychodzi na zaplecze, przynosi arbuz i pyta siê Niemca:
- A widzia³ pan kiedy¶ taki groszek?
|

|
8.67 |
| |
razerrR |
Polak dosta³ wielb³±da, ale nie umia³ na nim je¼dziæ. Podchodzi do Araba i pyta siê jakie komendy ma wydawaæ. No wiêc Arab mówi:
- Cho - idzie wolno.
- Cho Cho - idzie szybko.
- Amen - zatrzymuje siê.
No wiêc Polak wsiada na wielb³±da i mówi:
- Cho.
Ale po pewnym czasie wyda³o mu siê to za wolno, wiêc mówi:
- Cho Cho.
Wielb³±d zaczyna biec. Polak zapomnia³ jak wielb³±da zatrzymaæ, wiêc zaczyna siê modliæ. Modli siê, modli na koniec powiedzia³:
- Amen.
Wielb³±d zatrzyma³ siê przed wielk± przepa¶ci±.
- O Cho Cho, ale by¶my wpadli! |

|
8.76 |
| |
elus |
Polak, Rusek i Francuz lec± samolotem. Awaria, trzeba skakaæ. S± tylko dwa spadochrony. Polak ³apie spadochron - Ruskowi na plecy, poszed³. Nastêpny Francuzowi na plecy. D¿entelmen Francuz próbuje zwróciæ spadochron Polakowi (w rewan¿u za 39-ty). Polak na to:
- Nie b±d¼ frajer. Ruskiego wysadzi³em z ga¶nic±. |

|
6.28 |
| |
Ronnie |
Putin, Bush i Kwa¶niewski mieli mo¿liwo¶æ spotkaæ siê i porozmawiaæ z Bogiem. Bóg pozwoli³ ka¿demu na zadanie mu jednego pytania. Pierwszy pyta Bush:
- Bo¿e, kiedy Stany Zjednoczone wygraj± wojnê z terroryzmem?
Bóg odpowiada:
- Jeszcze dwie, góra trzy kadencje prezydenckie i terroryzm przestanie istnieæ.
Drugi Kwa¶niewski:
- Bo¿e, kiedy w Polsce zniknie problem bezrobocia?
Bóg odpowiada:
- Jeszcze piêæ, sze¶æ kadencji prezydenckich i wszyscy Polacy bêd± pracowaæ.
Trzeci Putin:
- Bo¿e, a kiedy skoñczy siê bieda w Rosji?
- To ju¿ nie za mojej kadencji - odpowiada Bóg. |

|
7.59 |
| |
Ronnie |
Wynaleziono maszynê ukazuj±c± marzenia ludzi. Gdy naukowcy pod³±czyli do niej Anglika, ujrzeli dom na obrze¿ach miasta, samochód, elegancki garnitur. U Francuza ekran ukaza³ dwie kochanki, apartament w centrum miasta i kolekcjê dzie³ sztuki. Po pod³±czeniu Rosjanina, ekran pozosta³ ciemny.
Wybitny sowietolog wpad³ na pomys³, by daæ badanemu Rosjaninowi szklankê wódki, ale gdy wypi³ ekran nadal pozostawa³ ciemny. Dopiero po trzeciej szklance naukowcy ujrzeli malutk±, zielon± plamkê. Po jej powiêkszeniu okaza³o siê, ¿e jest to malutki ogóreczek. |

|
6.05 |
| |
Ronnie |
Leci Amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi. Podchodzi do niego mi³a stewardesa i pyta:
- ¯yczy pan sobie obiad?
- A jaki jest wybór?
- Tak lub nie. |

|
6.38 |
| |
|
Ronnie |
Niemiec, Polak i Rosjanin k³óc± siê, gdzie najszybciej powstaj± inwestycje. Niemiec mówi:
- Jak ja jadê rano do roboty i buduj± now± fabrykê samochodów, to jak jadê dnia nastêpnego - to ju¿ z ta¶my zje¿d¿aj± nowe auta.
Rosjanin mówi:
- To jeszcze nic. Jak ja idê rano do pracy i buduj± nowy wie¿owiec, to jak wracam z powrotem - to na balkonie tego wie¿owca ju¿ pieluszki siê susz±.
Na to Polak:
- A u nas, jak trzech architektów siada do projektu gorzelni, to ju¿ za 3 godziny wszyscy s± nar±bani. |

|
6.50 |
| |
Ronnie |
Anglik, Amerykanin i Rosjanin zak³adaj± siê, kto opowie najwiêksz± bzdurê.
- D¿entelmen z Londynu... - rozpoczyna Anglik - przep³yn± Atlantyk w zwyk³ej wannie.
- D¿entelmen z Bostonu... - przebija Amerykanin - skoczy³ z otwartym parasolem z dachu wie¿owca i ca³y czas pal±c cygaro wyl±dowa³ bezpiecznie na ziemi.
Zabiera g³os Rosjanin:
- D¿entelmen z Moskwy...
- Wygra³e¶ - mówi Anglik.
- Wygra³ - zgadza siê Amerykanin. |

|
5.55 |
| |
Ronnie |
Amerykanin, Niemiec i Rusek mieli nakarmiæ kota ostr± musztard±. Amerykanin po³o¿y³ dwa kawa³ki wo³owiny, a miêdzy nimi spodek z musztard±.
- To przekupstwo! - krzyczy Rusek.
Niemiec posmarowa³ kawa³ek wo³owiny musztard±, a drugi zjad³.
- To oszustwo! - krzyczy Rusek.
Rusek zjad³ wo³owinê, posmarowa³ kotu pod ogonem musztard±. Kot zamiaucza³ ¿a³o¶nie i wszystko wyliza³ do czysta. Na to Rusek:
- Zwróæcie uwagê towarzysze, ¿e kot zjad³ musztardê dobrowolnie i z pie¶ni± na ustach. |

|
6.65 |
| |
Ronnie |
Polak pojecha³ na wakacje do Hiszpanii. Wiele s³ysza³ o corridzie, wiêc postanowi³ ujrzeæ to widowisko na w³asne oczy. Stan±³ przed stadionem - kupa ludzi, zero kasy.
- Wejdê na krzywy ryj - pomy¶la³.
Odnalaz³ tylne wej¶cie i obserwowa³ z pewnej odleg³o¶ci, jak za³atwiaj± to inni. Jako pierwszy do odd¼wiernego podszed³ go¶æ w bogato wyszywanym z³otem mundurze i powiedzia³:
- Matador! - odd¼wierny nisko siê uk³oni³ i otworzy³ przed nim drzwi.
Nastêpnie zjawi³ siê ubrany w czerñ i srebro facet z czapk± na g³owie:
- Pikador! - przedstawi³ siê i odd¼wierny wpu¶ci³ go uprzejmie.
Chwilê pó¼niej przed drzwiami stan±³ mê¿czyzna ubrany w purpurê i dumnie powiedzia³:
- Torreador!
Gdy ten równie¿ znikn±³ za drzwiami, Polak podrapa³ siê po g³owie, poprawi³ kanty w swoich dresach, ¶mia³o podszed³ do odd¼wiernego i rzek³:
- Teodor! |

|
5.07 |
| |
Ronnie |
- Co robi Niemiec, jak mu mucha wpadnie do kieliszka z winem?
- Wo³a kelnera i ka¿e wymieniæ kieliszek.
- A co robi wtedy Francuz?
- Wy³awia muchê i pije dalej wino.
- A co robi w takiej sytuacji Szkot?
- Bierze muchê za skrzyde³ka i t³ucze jej g³ówk± o ¶cianki kieliszka krzycz±c:
- Wypluj! |

|
6.82 |
| |
Ronnie |
Ciemna, zimna jesienna noc. Granica polsko - radziecka. Po stronie polskiej przy ognisku siedzi Polak, zajada pieczone kie³baski, ziemniaczki, popija piwkiem. Po stronie wschodniej - Rosjanin, wyg³odnia³y, wynêdznia³y, skóra i ko¶ci. Zerka chciwie na drug± stronê granicy:
- Oj, taki g³odny jestem, od trzech dni nic w ustach nie mia³em... Polaku kochany, my to jak bracia, dajcie mi co do zjedzenia, wspomó¿cie.
Polak zamy¶li³ siê, my¶l przetrawi³ i odrzek³:
- Dobrze, bracie, ale je¶æ wam dam, jak trzy wiadra wody dacie radê wypiæ!
- Ach, có¿ to trzy wiadra, - pomy¶la³ Rosjanin - kiedy mo¿na bêdzie co zje¶æ!
Pije jedno, pó³tora, dwa, coraz wolniej, skurczony kilkudniowym g³odem ¿o³±dek ledwo nad±¿a za nastêpnymi porcjami wody. Dwa i pó³ - Rosjanin usiad³, dwa i trzy czwarte - jeszcze tylko kilka ³yków. Trzy - odstawi³ wiadro, z wysi³kiem spojrza³ w stronê polskiej granicy, sk±d Polak ju¿ krzyczy:
- No, bracie, za taki wyczyn dam wam tyle jad³a, ile chcecie!
- Oj, bracie, ju¿ nie chcê, nie chcê, nie mogê...
Na to Polak, u¶miechaj±c siê od ucha do ucha:
- A widzicie, wam to siê piæ chcia³o! |

|
8.01 |
| |
Ronnie |
Mieszkaniec Luksemburga pojecha³ do swojej znajomej Niemki. Po powrocie opowiada kolegom:
- A potem kochali¶my siê w pozycji "37,84".
- A co to takiego?
- Normalne "69" tylko, ¿e Niemcy teraz wszystko przeliczaj± na euro. |

|
5.88 |
| |
monia01 |
Starsza kobieta zaczepia ch³opaka w tramwaju.
- Ty to chyba jeste¶ Chiñczykiem?
- No chyba pani ¿artuje.
- Eee, na pewno jeste¶ Chiñczykiem.
- Nie, proszê pani.
- A mo¿e Twoja mama jest Chink±?
- Nie, proszê pani, mój ojciec te¿ jest Polakiem.
- Mimo wszystko, Ty chyba jeste¶ Chiñczykiem.
- W porz±dku - niecierpliwi siê ch³opak - jestem Chiñczykiem.
- No proszê! A wcale na Chiñczyka nie wygl±dasz. |

|
6.33 |
| |
monia01 |
Z ruskiej fabryki wychodzi facet i spotyka szefa:
- Pan to pracuje u nas ju¿ dwadzie¶cia lat. Nale¿y siê panu czek na 10 tys. rubli.
- Och, dziêkujê! - odpowiada facet, a szef na to:
- Niech siê pan tak stara dalej, to mo¿e nawet ten czek podpiszê.
|

|
7.80 |
| |
monia01 |
Angielskiego kupca, który przyby³ do Chin, w wiejskiej gospodzie uraczono przepyszn± pieczeni±. Gdy j± koñczy³ przypomnia³ sobie, ¿e Chiñczycy uwielbiaj± potrawy z kotów. Aby upewniæ siê, czy pieczeñ zrobiono z kociego miêsa, przywo³uje do sto³u kelnera, wskazuje na pó³misek i pyta:
- Miau, miau?
Chiñczyk zaprzecza:
- Hau, hau!
|

|
5.65 |
| |
|