Hepulka |
- Tato, w telewizji mówili, że akcyza na alkohol i papierosy podrożeje.
Czy to oznacza, że będziesz mniej pił i palił?
- Nie, to oznacza, że będziesz mniej jadł... |

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze. Podchodzi do niego przechodzień i zapytuje:
- Dlaczego płaczesz?
- Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą laską w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chcę, wieczorem mi czyta...
- No to o co chodzi?
- Nie pamiętam gdzie mieszkam! |

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach:
– Nie przeraził się pan, że ich tyle?
– Nie.
– No to niech pan je trzyma, ja lecę po resztę...
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Przychodzi facet do psychologa:
- Panie doktorze, jestem zdołowany.
Życie jest okrutne i bez sensu, czuję się sam i zagubiony na tym podłym świecie.
Lekarz z uśmiechem na to odpowiada:
- Lekarstwo na to jest proste. Niedawno do miasta zawitał klaun Pagliacci.
Obejrzy pan jego występ. Zapewniam, że poprawi panu humor.
Na to facet zalewa się łzami.
- Panie doktorze, to ja jestem Pagliacci!...
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
- Chodź skarbie do domu, zaraz będzie padać deszcz...
- Już idę kochanie.
- To nie do Ciebie, to było do psa...
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Pacjent do lekarza :
- Czy po wyleczeniu złamanego nadgarstka będę grał na skrzypcach ?
- Już po tygodniu.
- To świetnie, bo wcześniej nigdy nie potrafiłem !
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Mąż do żony :
- Jeśli jeszcze raz tak postąpisz to wiesz co się stanie ?
- Co ?
- Moja poprzednia żona już to wie.
- Przecież ona nie żyje !
- No właśnie... |

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Znajomy mówi do znajomego:
- Wiesz, na urodzinach u Mariana zjadłem wszystko co było na stole!
- I nie masz żadnych problemów?!
- Mam. Nikt mnie już więcej nie zaprasza...
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Przyszedł facet do wróżki, żeby dowiedzieć się o swoją przyszłość.
- Mam dla ciebie dwie wiadomości. Jedną dobrą, drugą złą, od której zacząć?
- Może od tej dobrej - mówi facet.
- Po śmierci będziesz śpiewał w chórze anielskim.
- To cudownie, wspaniale, no strasznie się cieszę. A ta druga wiadomość?
- Zbiórka chóru jutro o dziewiątej. |

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Rozmawia dwóch kolegów :
- Od sześciu lat codziennie rano wybieram się pobiegać.
- Chciałbym mieć Twoją kondycję.
- No nie wiem, codziennie rano tylko się wybieram ... |

|
5.20 |
| |
|
Hepulka |
Lekarz pyta pacjenta:
- Ma pan zgagę?
- Nie, jeszcze jestem kawalerem!
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Żona do męża:
- Kochanie, podaj mi szampon.
- Przecież butelka stoi zaraz koło ciebie.
- Wiem, ale podaj mi inny, bo ten jest do włosów suchych, a moje są mokre...
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Do gabinetu lekarskiego wchodzi mężczyzna z bombonierką, kwiatami i koniakiem.
- Panie doktorze, przyszedłem Panu podziękować !
- Za prezenty dziękuję, chociaż nie przypominam sobie żebym Pana leczył.
- Bo ja jestem spadkobiercą pacjenta, którego pan leczył.
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Dostałam w biurze mocnej biegunki
i niestety świadkami mojego faux pas stali się wszyscy współpracownicy.
Zachowali się bardzo elegancko, zaoferowali podwiezienie do domu,
przynieśli Stoperan i miętową herbatę.
Następnego dnia udawali, że nic się nie stało.
Szkoda tylko, że w co drugie zdanie wplatali z premedytacją słowo "kupa":
"Czy możesz poskładać jakoś do kupy ten projekt?.",
"Pewnie masz kupę roboty?", "Chodź z nami na kawę, w kupie raźniej".
Po całym dniu myślałam, że się rozpłaczę ze wstydu,
a wtedy kierownik poklepał mnie przyjacielsko po plecach i rzekł,
tak, żeby wszyscy słyszeli: "Zbierz się do kupy, musisz być twarda, a nie miękka".
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Spotykają się dwie znajome :
- No i jaki jest ten Twój nowy chłopak w łóżku ?
- Nie mam pojęcia.
- Jak to?!
- Pieprzył mnie w siłowni, na stole bilardowym, w windzie,
na łódce, w parku na ławce i na polanie, ale w łóżku jeszcze nie....
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Miesiąc miodowy. Młoda para dopiero co zainstalowała się w hotelu.
Młody żonkoś siedzi w łazience na brzegu wanny po kąpieli i rozmyśla:
- No to się wpakowałem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, że moje stopy
śmierdzą jak zły duch, że o skarpetkach nawet nie wspomnę?
Przez te parę lat, jak się spotykaliśmy udawało mi się to jakoś ukryć, ale teraz?
Na pewno odkryje ten mój przykry, cuchnący sekret...
W tym samym czasie młoda żonka siedzi na łóżku w sypialni i rozmyśla:
- No to pięknie... Trzeba było być szczerą od początku! Jak on teraz
zareaguje na moją małą tajemnicę? Co on powie na to, że strasznie śmierdzi mi z ust?
Przez te parę lat jakimś cudem ukrywałam to przed nim, ale teraz?
Nie ma szans! Na 100% się zorientuje...
Po jakimś czasie mężowi zebrało się na odwagę. Wszedł do sypialni podszedł
do żony objął ją za szyję przysunął do siebie i powiedział:
- Wiesz kochanie, muszę Ci coś wyznać...
- Ja też muszę Ci coś wyznać...
- Rany Boskie - zjadłaś moje skarpetki!?
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Żona do męża, gdy znalazła jego zaskórniaki:
- Skąd masz tak dużo pieniędzy?
- Oszczędzałem na prezent dla Ciebie.
- Co? ale dlaczego tak mało?!... |

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Po wyjeździe za granicę okazało się, że angielski,
którego uczyli mnie w szkole, prawdopodobnie
rozumieją tylko ci, którzy uczyli się w naszej szkole. |

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Terapeuta kazał mi napisać listy do osób, których nienawidzę, a potem je spalić.
Tylko nie powiedział mi co mam zrobić z listami?
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Pewne małżeństwo miało pięciu synów. Czwórka z nich była wysokimi blondynami,
tylko najmłodszy był niski i miał czarne włosy.
Gdy nadszedł czas na ojca, ten leżąc na łożu śmierci, pyta swojej żony:
- Czy na pewno nasz najmłodszy syn jest moim synem?
- Oczywiście, kochanie przysięgam... - odpowiedziała żona.
Wtedy mężczyzna zmarł w spokoju. Chwilę potem żona pomyślała:
- Dobrze, że nie zapytał o pozostałych czterech...
|

|
5.20 |
| |
|