Hepulka |
Mąż dzwoni do żony i pyta:
- Czy to ty kochanie ?
- Tak, a kto mówi? |

|
5.21 |
| |
Hepulka |
- Jasiu, pospiesz się! Bo się do szkoły spóźnisz!
- Spokojnie mamo... Szkoła jest otwarta do 19:00...
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Narzeczona do wybranka :
- Po ślubie będziemy się dzielić wszystkimi problemami...
- Ale ja nie mam żadnych problemów !
- Na razie ich nie masz... |

|
5.21 |
| |
Hepulka |
- Idę spać, kocham cię!
- Ja też.
- Też mnie kochasz?
- Też idę spać...
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
- W naszym małżeństwie postanowiliśmy, że nie chcemy mieć dzieci.
- I co zrobicie ?
- Powiemy im to dzisiaj wieczorem.... |

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Rozmawia dwóch kolegów:
- Cześć! Chcesz usłyszeć dowcip o sklerotyku ?
- Pewnie, no to dawaj.
- Cześć! Chcesz usłyszeć dowcip o sklerotyku ?
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Mąż do żony :
- Dziękuję za wczoraj, było naprawdę fantastycznie.
- Przecież się nie widzieliśmy.
- No właśnie... |

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Do autobusu wsiada babcia i pyta:
- Czy ten autobus jedzie do Poronina?
- Tak - odpowiada kierowca.
- Ale czy na pewno? - dopytuje się babcia.
- Na pewno - mówi ze spokojem w głosie kierowca.
- Ale czy tak na pewno do Poronina? - nie daje za wygraną babcia.
- Nie, kurczę do Nowego Jorku - odpowiada kierowca.
- Ale przez Poronin?...
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Żona mówi do męża :
- Niedługo urodzi nam się dziecko będziesz chciał je szczepić ?
- Tak, na pewno będę chciał jeszcze pić...
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
W sklepie osiedlowym:
- Czy mają Państwo ser rokpol ?
- A co to jest ten rokpol ?
- Ser z pleśnią
- Nie. Ale mamy kiełbasę rokpol, chleb rokpol, pomidory rokpol i nawet truskawki rokpol... |

|
5.21 |
| |
|
Hepulka |
Lekarz pyta się pacjenta:
- Czy ktoś w pana rodzinie cierpiał na zaburzenia psychiczne?
- Nikt nie cierpiał, wszyscy dobrze się bawiliśmy ...
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
W akademiku:
- Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
Słychać szum...
- Nie te! Te ze sznurka!
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Rozmawia dwóch kolegów :
- Rozmowa z kobietą jest jak czytanie regulaminów bankowych.
- Dlaczego ?
- Bo na koniec, chociaż nic z tego nie rozumiesz, zgadzasz się na wszystko.
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Spotyka się dwóch znajomych:
- Moja żona jest jak skowronek radosna i pięknie śpiewa od rana.
- A moja jest jak pelikan. Kaprawe oczka, wór pod brodą,
wiecznie rozwarty dziób, tułów pękaty, nóżki krzywe i krótkie , a jej skrzeczącego głosu słuchać się nie da...
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Lekarz wchodzi do zapełnionej poczekalni i mówi:
- Jako, że obowiązuje RODO i nie mogę wołać po nazwisku:
Zapraszam do gabinetu pana z syfilisem ...
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Pijany mąż wraca do domu.
- Ty pijaku! Nie mam już na ciebie słów!
- Siedzisz tylko w smartfonie, książek nie czytasz, to i słownictwo masz ubogie...
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Idzie syryjski uchodźca po Niemczech, podchodzi do napotkanego przechodnia i mówi:
- Dziękuję za przyjęcie do kraju.
- Nie ma za co, jestem Turkiem - odpowiada przechodzień.
Syryjczyk idzie dalej, podchodzi do następnego człowieka i mówi:
- Dziękuję za przyjęcie do kraju.
- Nie ma za co, jestem Pakistańczykiem - odpowiada przechodzień.
Syryjczyk idzie dalej i próbuje kolejny raz:
- Dziękuję za przyjęcie do kraju.
- Nie ma za co, jestem Romem - odpowiada przechodzień.
Syryjczyk na to:
- Hmm... to gdzie są Niemcy?
Rom patrzy na zegarek i odpowiada:
- O tej porze to w pracy...
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Wszystko jest względne i zależy od tego, z której strony spojrzymy.
Na przykład niedźwiedzie są przekonane, że ludzie żyją na drzewach i śmierdzą gównem.
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Alkoholizm jest wtedy, kiedy wychodzisz z monopolowego,
a sprzedawca zamiast "Do widzenia!" mówi ci "No to do jutra!".
Drugi stopień alkoholizmu jest wtedy, kiedy wchodzisz do monopolowego,
sprzedawca cię poznaje, a ty jego -niestety nie.
|

|
5.21 |
| |
Hepulka |
Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko.
Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety.
50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet.
Co dzień wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce i przywoływały go, a on nie mógł płynąć,
gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów...
Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy,
podeszła do niego złota żabka.
- Cześć, mówi. Jestem złota żabka. Mogę spełnić Twoje jedno życzenie.
Jedno i tylko jedno. Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią.
Ucieszony facet mówi:
- Jebnij mi tu proszę mostek!
Na to żabka stając na tylnych łapkach, wyginając się do tyłu mówi:
- Toś sobie ku.wa wymyślił....
|

|
5.21 |
| |
|