Hepulka |
Żona mówi do męża:
- Popatrz co trzymam w rękach?
To są majtusie figlusie-stringusie, kupiłam je dla Ciebie!
- Dla mnie ? Przecież się w nie nie zmieszczę...
|

|
5.12 |
| |
Hepulka |
– Mamo, jak poznałaś tatusia?
– Dzięki nowoczesnej technologii.
– Przez Internet?
– Nie kochanie dzięki testom DNA. |

|
5.13 |
| |
Hepulka |
Żona do męża wracającego z pracy:
– To nawet mi buzi nie dasz?!
– Kobieto, po dwóch latach małżeństwa, jeszcze ci orgie w głowie ?... |

|
5.16 |
| |
Hepulka |
Jeśli drogę przebiegnie ci czarna babcia, czarna wnuczka, czarny Mruczek,
czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska, czarny bociek, czarna żabka,
a na ostatku kawka, też czarna, to znaczy, że dziadek
zamiast rzepki wyciągnął kabel wysokiego napięcia...
|

|
5.22 |
| |
Hepulka |
Do lekarza przychodzi kobieta. W poczekalni zastaje mężczyznę.
– Czy pan jest ostatni? – Zagaduje.
– Nie proszę pani, taki ostatni to ja nie jestem! Widziałem gorszych!
– Ale czeka pan w kolejce?
– Nie, proszę pani, w poczekalni….
– Pytam, czy stoi pan na końcu.
– Skąd pani to przyszło do głowy? Stoję na nogach!
– Cham! – Woła zdenerwowana kobieta. – Niech mnie pan w d.pę pocałuje!
– Proszę pa... – Wzdycha mężczyzna.
Ja tu przyszedłem po receptę dla żony, a nie żeby się z panią pieścić...
|

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Sąsiad dzwoni do sąsiada:
– Wybacz Marian, że tak późno dzwonię.
Żony długo nie ma. Nie poszła do ciebie przypadkiem?
– Czekaj, zaraz zapytam... Zosiu, przyszłaś do mnie przypadkiem, czy specjalnie? |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Żona zwierza się przyjaciółce:
– Chcę się rozwieść.
– Co się stało?!
– Mąż mnie traktuje jak psa!
– Bije cię?
– Nie. Chce, żebym mu była wierna…
|

|
5.12 |
| |
Hepulka |
75-latek przyszedł do lekarza na badanie nasienia. Lekarz dał mu słoiczek i powiedział:
– Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak , jak poprzedniego dnia.
– Doktorze, to było tak:
Najpierw próbowałem prawą ręką i nic. No to spróbowałem lewą ręką i też nic.
Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nic.
Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic.
Zawołaliśmy nawet panią Helenkę, naszą sąsiadkę. I ona też próbowała – najpierw obiema rękami,
potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic!
– Zawołaliście państwo sąsiadkę?! – pyta zszokowany lekarz.
– Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika. |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Jasiu z tatą idą ulicą. Nagle syn prosi tatę:
– Tato kup mi lody, no kup mi lody, no kup...
Ojciec w końcu nie wytrzymuje:
– Jasiu ja też bym zjadł lody, ale niestety pieniędzy wystarczy tylko na wódkę.
|

|
5.15 |
| |
Hepulka |
Mężczyzna ogląda się nago w lustrze,
nagle jego członek zaczyna się podnosić.
– Spokojnie, spokojnie, to tylko ja! |

|
5.16 |
| |
|
Hepulka |
Młody Janek do swojego ojca:
– Tato, wyrzucili mnie ze szkoły za seks w bibliotece.
– O, gratulacje! – odparł, podając mu dłoń – Mogę poznać twoją wybrankę?
– Właśnie ją ściskasz…
|

|
5.18 |
| |
Hepulka |
– Czy mogę prosić o rękę pana córki?
– A co, nie masz swojej – zażartował ojciec
– Mam, ale jest już zmęczona… |

|
5.15 |
| |
Hepulka |
– Jak ksiądz mógł tak pobić tego człowieka?! – pyta sędzia.
– Gdzie pokora, sprawiedliwość, przykazania…? Niech ksiądz opowie, jak było.
– Co tu dużo gadać… Najpierw ten człowiek uderzył mnie w prawy policzek.
To nadstawiłem mu lewy. Przywalił mi w lewy.
A, że więcej w Biblii już na ten temat nic nie napisali no to się zaczęło...
|

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Facet wybiera się w rejs statkiem pasażerskim.
Idzie do apteki i mówi:
– Dwadzieścia prezerwatyw i dwadzieścia tabletek przeciwwymiotnych poproszę.
Aptekarz podając towar radzi ze współczuciem:
– Jak panu to nie służy, to może się nie zmuszać…? |

|
5.15 |
| |
Hepulka |
Koniec roku 2021. Na stację benzynową podjeżdża samochód.
Wysiada z niego przeciętnie ubrany facet i mówi do pracownika:
– Do pełna poproszę.
– Ooo, pan to chyba w lotto wygrał... |

|
5.12 |
| |
Hepulka |
Facet poszedł do supermarketu i zauważył, że atrakcyjna kobieta wodzi za nim wzrokiem.
Podszedł do niej, a ona powitała go ciepło.
Był zaskoczony, bo nie mógł sobie przypomnieć skąd ją zna.
– Czy my się znamy?- zapytał
- Myślę, że jest pan ojcem jednego z moich dzieci- odpowiedziała.
Teraz, jego umysł cofnął się do czasu
kiedy jeden jedyny raz nie był wierny swojej żonie i powiedział:
- To ty jesteś tą striptizerką z mojego wieczoru kawalerskiego
z którą kochałem się na stole bilardowym, a wszyscy moi koledzy
gapili się stojąc wokół dopóki twój chłopak przywalił mi kijem w tyłek?
Ona spojrzała mu w oczy i powiedziała spokojnie:
- Nie, jestem nauczycielką pańskiego syna. |

|
5.12 |
| |
Hepulka |
- Wczoraj w nocy ogarnęła mnie ciemność, przygnębienie i brak sensu życia.
Pomogło gdy wstałem i zobaczyłem światełko, które dało mi mobilizację do kolejnych kroków...
- To świetnie !
- Czy ja wiem? Światełko było w lodówce... |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Spotyka się dwóch znajomych:
- Moja żona ubiera się w takie zwiewne sukienki i seksowną bieliznę,
że jak tylko wracam z pracy to od razu nabieram ochoty na seks ze swoją żoną.
U Ciebie w domu też tak jest ?
- Nie, moja ubiera się w Castoramie...
|

|
5.13 |
| |
Hepulka |
Żona, o siódmej rano, podaje mężowi (pracującemu w urzędzie) śniadanie, kawę i gazetę.
Jedzą śniadanie, on czyta gazetę, milczą.
Trzy godziny później on nadal siedzi, przysypia nad gazetą. Nagle żona pyta:
- Dzisiaj idziesz do biura później?
- O Boże, myślałem, że już tam od dawna jestem!
|

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Dwaj podróżni śpią w sypialnym wagonie na piętrowym łóżku.
Ten co spał na dole mówi do tego co spał na górze:
- Śniło mi się, że była burza i straszna ulewa,
a jak się obudziłem naprawdę byłem mokry!! Niesamowite...
A Panu co się śniło?
- Że byłem w toalecie...
|

|
5.13 |
| |
|