olazmora95 |
Przychodzi kobieta do lekarza i skarży się na ból.
- Gdzie panią boli? - pyta się lekarz.
- Wszędzie - odpowiada kobieta.
- Jak to wszędzie? Proszę być bardziej dokładnym.
Kobieta dotyka kolana palcem wskazującym:
- Tu mnie boli.
Następnie dotyka lewego policzka:
- O tu mnie boli.
Potem dotyka prawego sutka:
- O tu też mnie boli - mówi z grymasem bólu kobieta.
Lekarz popatrzył na kobietę ze współczuciem i pyta się:
- Czy pani jest naturalną blondynką?
- Tak.
- Tak myślałem - kontynuuje lekarz - ma pani złamany palec. |

|
7.03 |
| |
olazmora95 |
Mały Jasiu budzi się w środku nocy i jest przestraszony. Idzie do pokoju mamy i widzi, że ona stoi nago przed lustrem. Pociera swoje piersi i mruczy:
- Chcę mężczyzny, chcę mężczyzny.
Skonsternowany Jasiu wraca do swojego pokoju. Następnej nocy dzieje się to samo. Trzeciej nocy Jasiu budzi się, idzie do pokoju mamy, patrzy, a tam z jego mamą leży facet. Prędko biegnie do swojego pokoju, zdejmuje piżamkę, pociera swoją klatkę piersiową i mruczy:
- Chcę rowerek, chcę rowerek. |

|
6.73 |
| |
rafcio141296 |
Przychodzi Jasiu do szkoły z opuchniętą twarzą. Pani się pyta:
- Co się stało?!
- O...
- Co o...
- Osa...
- Co osa?
- Ugryzła mnie.
- A dlaczego masz taką opuchniętą twarz?
- Tata ją zabił łopatą.
|

|
7.48 |
| |
kindzia9524 |
Stoi pijany facet przy latarni. Nagle podjeżdża policjant i mówi:
- Proszę do poloneza.
A on na to:
- Panie, ja nie tańczę. Tydzień temu teściową pochowałem. |

|
5.80 |
| |
Misiek |
Szczyt głupoty: schować babci dowód, a później zagłosować na PiS. |

|
5.38 |
| |
Misiek |
Polonista pyta Kazia:
- Kaziu, jaki to czas - wszystkie dzieci śpią?
- Noc, panie profesorze. |

|
6.89 |
| |
Misiek |
Przybiega baba do lekarza i krzyczy:
- Panie doktorze, zostało mi 59 sekund życia!
A doktor na to:
- Niech pani minutkę poczeka... |

|
6.78 |
| |
Misiek |
45-letnia mama tłumaczy 19-letniemu synowi, informatykowi:
- Ile razy mam Ci powtarzać, że ja Cię urodziłam, a nie ściągnęłam z Internetu! |

|
7.50 |
| |
Misiek |
Przychodzi skrzat do apteki i mówi:
- Tabletkę na żołądek poproszę.
- Zapakować?
- Nie trzeba. Poturlam. |

|
8.29 |
| |
Misiek |
Szef apteki do młodego praktykanta:
- Z tej bańki nalewamy lek tylko, jeżeli recepta jest nieczytelna. |

|
4.48 |
| |
|
Misiek |
Dziennikarz pyta akrobatę:
- Jak osiągnął pan tak wielki sukces?
- To łatwe. Rano wypijam buteleczkę wódki, czyli "małpeczkę". W południe kolejna "małpeczka". Tak samo po obiedzie i przed samym występem. Jak jestem na arenie, to te wszystkie małpki ze mnie wychodzą. |

|
5.16 |
| |
Misiek |
Dzieci piszą wypracowanie na temat - "Jak wyobrażam sobie bycie informatykiem?". Nie pisze tylko Jaś. Pani pyta:
- Jasiu, czemu nie piszesz?
- Czekam, aż mi się otworzy edytor tekstu. |

|
6.03 |
| |
Natalia |
Co trzeba zrobić, żeby w noc poślubną nie pobrudzić prześcieradła?
- Umyć nogi.
|

|
5.34 |
| |
Natalia |
Czy w naszym mieście urodzili się jacyś wielcy ludzie?
- Nie, u nas rodzą się tylko małe dzieci. |

|
5.35 |
| |
Natalia |
Jaka jest różnica między Francuzką a Polką?
- Francuzka ma za sobą przeszłość, przed sobą przyszłość, po prawej stronie męża, po lewej kochanka, a na głowie kapelusz.
- Polka zaś za sobą ma partię, przed sobą Solidarność, po prawej stronie dzieci, po lewej teściową, a na głowie męża. |

|
5.21 |
| |
masaj |
Idzie nauczyciel na lekcje a za nim praktykant ledwo trzymając sie na nogach z powodu ciężaru książek jakie dźwiga. Mówi do nauczyciela:
- Ja to panu zazdroszczę. Ma pan to wszystko w jednym małym palcu.
- Nie synu. W dupie. |

|
7.90 |
| |
KSIEZNICZKA |
Jadą dwie blondynki pociągiem. Jedna mówi do drugiej:
- Patrz, jaki piękny las.
Na to druga:
- Nie widzę, bo mi drzewa zasłaniają. |

|
5.78 |
| |
Piechu |
Przychodzi facet do sklepu:
- Dzień dobry, czy są fafkulce?
- Nie, nie ma.
Sytuacja się powtarza, a czwartego dnia:
- Dzień dobry, czy są fafkulce?
- Nie, nie ma.
- No dobra, Fa w sprayu też może być. |

|
5.57 |
| |
janosik68 |
Kiedy ostatni raz pies w Rumunii widział kość?
- Jak miał otwarte złamanie. |

|
5.47 |
| |
kolo |
Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej:
- Niech mi tu mama pluje.
- No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa.
- No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem żmii. |

|
5.75 |
| |
|