Hepulka |
Marian mówi do kolegi:
- Wiesz, zapisałem swojego jamnika do szkoły policyjnej.
- To bez sensu! Nie wyobrażam sobie twojego jamnika w mundurze... |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Przychodzi baba do lekarza z ptakiem w du*ie.
- Co pani jest?
- Mnie nic, ale mężowi chyba ptaka urwało. |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Dwóch kumpli przy piwie:
- Podobno niedawno się ożeniłeś?
- Tak.
- Nooo, to teraz już wiesz, czym jest prawdziwe szczęście.
- Tak, wiem, ale już jest za późno... |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Żona: Nie kłóćmy się, już dobrze? Złość piękności szkodzi...
Mąż: No o to Ty akurat nie musisz się martwić... |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Ładna, młoda dziewczyna poszła ze swojej wsi na targ do pobliskiego miasteczka na zakupy.
Pobyła jednak przy straganach dłużej niż zamierzała i musiała wracać po zmierzchu.
Traf chciał, że w tym samym czasie tą samą drogą wracał do wsi także rosły,
cichy chłopak z sąsiedniego gospodarstwa. Idą, idą dłuższą chwilę, po czym dziewczyna rzuca:
- Wiesz, zastanawiam się, czy słaba i bezbronna dziewczyna, taka jak ja, powinna wędrować po ciemku z silnym,
wielkim mężczyzną, takim jak ty.
Chłopak ignoruje ją i nic nie odpowiada.
Idą dalej i za kilka minut ona znowu zaczyna:
- Prawie mi straszno tak iść samej z tobą, w tych ciemnościach. Jeszcze przyszłoby ci coś do głowy...
- Słuchaj - mówi chłopak - wracam z targu, w jednej ręce niosę kurę i łopatę, a w drugiej trzymam wiadro i sznurek,
na którym prowadzę kozę. Jak miałbym ci coś zrobić?
Dziewczyna po dłuższym namyśle odpowiada:
- Przyszło mi tylko tak do głowy, że gdybyś wbił w ziemię łopatę,
przywiązał do niej kozę, a kurę przykrył wiadrem - to wtedy byłabym dopiero w tarapatach!... |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Ciemny wieczór, mieszkanko w obskurnej kamienicy.
Ojciec siedzi w fotelu i z namaszczeniem aplikuje sobie dawkę amfetaminy,
matka usypuje kolejną kreskę koki i wciąga zdecydowanym ruchem.
W kiblu dziecko wącha klej. Wtem dzwonek do drzwi!
Wszyscy zrywają się ze swoich miejsc i wystraszeni biegną sprawdzić, kto to?
Otwierają drzwi, a tam stoi ich uśmiechnięty dziadek:
- Hej dzieciaki!
Przywiozłem wam dla zdrowia worek marihuany, bo słyszałem, że tu u was w mieście to samą chemią żyjecie! |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Marian będąc na dorocznym wyjeżdzie integracyjnym,
poznał piękną i inteligentną kobietę.
Tegoż samego wieczora zaprosił ją do swojego pokoju,
gdzie ponadto stwierdził, że zaletom umysłu w niczym
nie ustępuje boskie ciało owej pani.
Niestety zauroczony Marian, mimo starań jej i swoich
- nie stanął na wysokości zadania.
Nazywając rzeczy po imieniu, Marianowi przez cały wieczór
"to" wisiało jak szmata na kiju!
Po przyjeździe do domu i wieczornym prysznicu Marian wchodzi do sypialni.
Widzi tam swą żonę w wymiętym szlafroku, w papilotach,
zajadającą - mlaskając głośno - jakieś czekoladki.
Do tego zielona maseczka na twarzy...
I wtedy Marian stwierdził coś dziwnego.
Poczuł nagle, że doznaje ogromnego wzwodu.
Totalnie zaskoczony spojrzał wściekle na dół i warknął cicho przez zęby:
- Ty prymitywny, wredny sk*rwysynu!
Dzięki tobie już wiem dlaczego ludzie wymyślili przezwisko TY CH*JU! |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Dwóch skazańców rozmawia w celi:
- Za co siedzisz?
- To przez Jasia.
- Wsypał Cię?
- Nie... Napisał wypracowanie na temat "Kim jest mój tata?"
|

|
5.27 |
| |
virgusia85 |
- I pamiętaj! E-mail nie cieszy, tak, jak zwykły list! - rzekł do kobiety listonosz, wychodząc z jej sypialni, z szelmowskim uśmiechem na ustach. |

|
5.27 |
| |
virgusia85 |
- Panie doktorze, mam kłopoty w łóżku.
- Proszę przenieść się na wersalkę... |

|
5.27 |
| |
|
marwoj |
"Pilnie kupię rolki" - Kot w butach |

|
5.27 |
| |
wesus |
Co to jest:
- Jedna połowa jest zielona, druga połowa niebieska?
- Żaba w dżinsach. |

|
5.27 |
| |
Ronnie |
U lekarza:
- Czy zażył już pan całe pudełko, które panu przepisałem?
- Tak, panie doktorze.
- I czuje się pan lepiej?
- Nie, pewnie pudełko jeszcze nie otworzyło się w żołądku. |

|
5.27 |
| |
elus |
Żona odwiedza męża w szpitalu tuż przed jego operacją. Widzi, że mąż pali papierosa. Mówi:
- Wiesz, dziś nie będę zrzędziła! Może to Twój ostatni papieros?! |

|
5.27 |
| |
WISNIA |
Do czego strzela żołnierz?
- Do ostatniego naboju. |

|
5.27 |
| |
virgusia85 |
Szczyt niedoświadczenia: Upominać się o pieniądze pożyczone na słowo honoru. |

|
5.27 |
| |
rodzynka |
Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmena:
- Panie prezesie, zima przyszła!
- Nie mam teraz czasu, powiedz jej, żeby przyszła jutro! A najlepiej niech zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę. |

|
5.27 |
| |
Ronnie |
Starsza pani prosi chłopaka o pomoc:
- Czy mógłbyś mi pomóc przejść na drugą stronę? W moim wieku taka przeprawa może być niebezpieczna.
- Oczywiście - mówi uczynny młodzieniec. Pewnie mieszka pani po drugiej stronie ulicy?
- Nie, zaparkowałam tam motor. |

|
5.27 |
| |
Ronnie |
- Szukasz końca? - pyta jeden z pensjonariuszy szpitala psychiatrycznego drugiego pacjenta, widząc jak ten rozplątuje sznurek.
- Tak!
- To nie znajdziesz, bo go uciąłem. |

|
5.27 |
| |
Ronnie |
Chińczyk kupił szwajcarski zegarek, który po kilku dniach stanął. Ze środka wypadła zdechła mrówka.
- To już koniec - myśli Chińczyk. - Maszynista zmarł. |

|
5.27 |
| |
|