Admin |
Gościu słyszy stukanie patrzy za okno, a tam zbieg okoliczności. |

|
5.15 |
| |
Admin |
Lekarz zwraca się do blondynki, która chce poddać się kuracji odchudzającej:
- A ile pani ważyła najmniej ?
- 2 kg 80 dkg panie doktorze. |

|
5.15 |
| |
Hepulka |
Brakuje mi tamtych czasów, kiedy człowiek czuł się zupełnie wolny.
Pełnią radości było taplanie się w błocie i ciągnięcie dziewczyn za warkocze.
Można było zostać bohaterem okolicy jeśli zjadło się dwanaście kiełbasek i nie puściło pawia.
Zaś najtwardszych poznawało się po tym, że wracali do domu najpóźniej mimo krzyków matki.
Ech, to były czasy! Plucie na odległość, rzucanie śniegiem w dzielnicowego,
kto dłużej będzie wisiał na jednej ręce na trzepaku, łamanie desek na głowie niczym Bruce Lee...
Te wszystkie wizyty na ostrym dyżurze, niedowierzanie lekarzy, gromki śmiech kolegów...
Niestety, to już nigdy nie wróci! Żona zmusiła mnie do wszycia Esperalu... |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Babcia z dziadkiem u lekarza. Lekarz obejrzał, ostukał, opukał dziadka i mówi:
- Musi Pan zrobić badania tzn: krew, mocz, kał i nasienie.
- Co łon gada? - pyta babcię przygłuchy dziadek
- Mówi, że chce obejrzeć Twoje spodnie od pidżamy. |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Znajomy do znajomego:
- Wczoraj modliłem się żarliwie, prawdziwie i z całego serca.
- Byłeś w kościele ?
- Nie, w kasynie... |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Rozmawia dwóch kolegów :
- Wiesz, moja żona w ogóle mnie nie rozumie. A Twoja ?
- Nie wiem, nie pytałem się jej o Ciebie.
|

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Rozmowa dwóch sąsiadów:
- Panie Marianie 50 lat pan z żoną przeżył i teraz pan ją zostawił .
Dwudziestolatkę pan sobie wziął.
Czy pan zwariował?
- Panie co wieczór z żoną a to podaj herbatkę, zaparz ziółka,
to przykryj to odkryj ,a to posuń się lub nie chrap ,a z młodą to tak:
Wieczorem wyjdzie, rano wróci. Człowiek całą noc śpi spokojnie. |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Sąsiad dzwoni do sąsiada:
– Wybacz Marian, że tak późno dzwonię.
Żony długo nie ma. Nie poszła do ciebie przypadkiem?
– Czekaj, zaraz zapytam... Zosiu, przyszłaś do mnie przypadkiem, czy specjalnie? |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
75-latek przyszedł do lekarza na badanie nasienia. Lekarz dał mu słoiczek i powiedział:
– Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak , jak poprzedniego dnia.
– Doktorze, to było tak:
Najpierw próbowałem prawą ręką i nic. No to spróbowałem lewą ręką i też nic.
Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nic.
Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic.
Zawołaliśmy nawet panią Helenkę, naszą sąsiadkę. I ona też próbowała – najpierw obiema rękami,
potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic!
– Zawołaliście państwo sąsiadkę?! – pyta zszokowany lekarz.
– Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika. |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
– Jak ksiądz mógł tak pobić tego człowieka?! – pyta sędzia.
– Gdzie pokora, sprawiedliwość, przykazania…? Niech ksiądz opowie, jak było.
– Co tu dużo gadać… Najpierw ten człowiek uderzył mnie w prawy policzek.
To nadstawiłem mu lewy. Przywalił mi w lewy.
A, że więcej w Biblii już na ten temat nic nie napisali no to się zaczęło...
|

|
5.14 |
| |
|
Hepulka |
- Wczoraj w nocy ogarnęła mnie ciemność, przygnębienie i brak sensu życia.
Pomogło gdy wstałem i zobaczyłem światełko, które dało mi mobilizację do kolejnych kroków...
- To świetnie !
- Czy ja wiem? Światełko było w lodówce... |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Przychodzi baba do lekarza:
- Co pani dolega?
- Nic.
- A jakie ma pani objawy?
- Nie mam żadnych.
- To po co pani tu przyszła?
- Czuję, że jestem chora bezobjawowo. |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Wywiad z bacą:
– Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
– Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję…
– Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
– Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam.
W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę.
Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora.
A wieczorem idziemy do Mariana i tam czytamy jego rękopisy...
|

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Pracownik dzwoni do szefa:
- Szefie, spóźnię się do pracy. Mam problem z oczami.
- Jaki?
- Dopiero niedawno je otworzyłem. |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
- E... nic mi się nie chce...
- To pij wodę !
- Ale po co ?
- Chociaż sikać będzie Ci się chciało ... |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Dziewczyna do przyjaciółki:
- Ty już masz obsesję na punkcie tych wszystkich diet!
- Nie, Kalorio, tylko tak Ci się wydaje.
- Jestem Karolina...
|

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Rozmawia dwóch kolegów :
- Podobno już nie bierzesz narkotyków...
- No...
- Ile dni już jesteś czysty ?
- Będzie z siedem.
- No to brawo !
- Ale nie pod rząd.... |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Przychodzi baba do lekarza:
- Witam, panie doktorze, ja do pana z wiązanką!
- No dobrze, ale gdzie są kwiaty?
- A kto Ty niedouczony konowale mówi o kwiatach ?... |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Mąż mówi ze zdziwieniem do żony, która zazwyczaj godzinami rozmawia przez telefon:
- Nie mogę wprost uwierzyć, że rozmawiałaś dzisiaj zaledwie 15 minut?!
- Bo to była pomyłka...
|

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Rusek, Niemiec i Polak są na bezludnej wyspie.
Nagle Rusek złowił złotą rybkę,
no to rybka mówi jak mnie wypuścicie to spełnię każdemu po jednym życzeniu.
Wszyscy się zgodzili.
Rusek:
- Chcę wrócić do domu!!!
Niemiec:
- Chcę wrócić do domu!!!
A Polak:
- Trochę mi tu nudno, niech z powrotem wrócą moi koledzy!
|

|
5.14 |
| |
|