Admin |
Kupię kalkulator. Nieobliczalny. |

|
5.19 |
| |
Admin |
Podział
Tobie jej ręka, jej posag, jej wieniec,
Dla mnie pozostał uśmiech i rumieniec.
(Jan Sztaudynger) |

|
5.19 |
| |
Admin |
Boska komedia obywatela Dante
Wiódł ją do czyśćca, wiódł ją do nieba,
A nie do lóżka, tam gdzie potrzeba.
(Jan Sztaudynger) |

|
5.19 |
| |
Admin |
Żona do męża
Jeśli nie chcesz mojej zguby,
Daj mi banknot, ale gruby.
(Jan Sztaudynger) |

|
5.19 |
| |
Admin |
- Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim?
- W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej. |

|
5.19 |
| |
Hepulka |
Kobieta szusowała sobie po stoku, kiedy nagle odczuła konieczność zaspokojenia fizjologicznej potrzeby.
Nie widząc w pobliżu żadnych, potrzebnych w tym celu pomieszczeń, skierowała się ku drzewom, w osłonięte miejsce.
Następnie zdjęła spodnie, przykucnęła i ulżyła sobie. Nagle zauważyła , że powoli,
acz coraz szybciej zaczyna zsuwać się tyłem w dół.
Rozpędzona, ze spodniami opuszczonymi do kolan, niezdolna jakkolwiek zareagować wyjechała na otwartą przestrzeń.
W końcu wylądowała na drzewie, łamiąc sobie nogę.
Służby medyczne odwiozły ją do szpitala. Kiedy leżała na izbie przyjęć, do sali wszedł lekarz zwijając się ze śmiechu.
Mówi do niej:
- Nie uwierzy pani, ale facet w sali obok twierdzi, że złamał nogę,
ponieważ spadł ze stoku, kiedy zobaczył kobietę ze spuszczonymi spodniami zjeżdżającą tyłem po stoku !!!
A pani jak złamała nogę?
|

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Sąsiadka przybiega do Heleny, która siedzi przy komputerze.
- Helena! Helena! Słuchaj jak Ci opowiem kawał to Ci cycki opadną.
Helena odwraca się z zaciekawieniem. Na co sąsiadka patrząc na jej dekolt mówi.
- A nie, Ty już go znasz. |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Jąkała spotyka kolegę. Kolega pyta:
- Jak tam Twoja sześciomiesięczna terapia u logopedy? Skończyłeś? Dało Ci to coś?
- Tak, tak. - odpowiada dumny jak paw jąkała i nie czekając na zachętę mówi:
- W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie... W czasie suszy szosa jest sucha...
Drabina z powyłamywanymi szczeblami...
Kolega przeciera oczy ze zdziwienia:
- Chłopie, toż to cud!!!
Na to jąkała z nadzieją w głosie:
- Myyyślisz sta...sta..stary, że miiiii się to... to kieeedyś przy...przy...przyda!? |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Matka kłóci się z córką:
- Ty chyba wstydu nie masz. Wszystkie twoje siostry zdążyły się już rozwieść, a ty jeszcze nie wyszłaś za mąż.
|

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Marian z teściową przedzierają się przez dżunglę, gdy nagle wyskakuje na nich lew wyglądający na głodnego ...
Marian sięga do plecaka i wyciąga parę najnowszych butów sportowych Nike.
Teściowa spogląda na niego ze zdziwieniem i pyta:
- Czy naprawdę myślisz, że będziesz w nich biegł szybciej od lwa?
- Nie muszę biec szybciej od lwa- odparł Marian - wystarczy, że będę biegł szybciej od Mamusi...
|

|
5.18 |
| |
|
Hepulka |
Piękna czarnowłosa dziewczyna staje przed Perłową Bramą i prosi Świętego Piotra o pozwolenie na wejście do Niebios.
Czcigodny starzec zadaje jej kilka rutynowych pytań, jak zwykle procedura, w końcu pyta:
- Jesteś panna dziewicą?
- Tak, oczywiście ,że jestem dziewicą!
Więc Święty Piotr dzwoni do dyżurnych anielic, odpowiedzialnych za sprawdzanie dziewictwa.
Prosi o zbadanie aplikantki. W trakcie badań Komisja Anielska oprócz siedmiu drobnych wgnieceń
nie dopatrzyła się uszkodzenia błony.
Wniosek o uznanie dziewictwa przeszedł jednogłośnie. Święty Piotr sięga po książkę rejestracyjną i pióro.
- Imię i nazwisko poproszę.
- Królewna Śnieżka.
|

|
5.18 |
| |
Hepulka |
- Nie zasłaniaj się gazetą! - woła Helena do Mariana.
- Nie udawaj, że czytasz.
Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą. |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Przychodzi architekt na budowę. Robotnicy kończą malować elewację zgodnie z projektem.
Patrzy z niejakim zdziwieniem, że w prawym górnym rogu elewacji zaczynają malować ogromne postrzępione brązowe koło.
Leci i krzyczy:
- Cholera, panowie! To było kółko po kubku z kawą. |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Inspekcja BHP w stolarni.
Jeden z inspektorów cały czas wytyka stolarzom brak zachowania należytych zasad bezpieczeństwa.
W końcu jeden z majstrów zdenerwowany mówi do gościa:
- Co mi pan będziesz pier*olił jakieś farmazony.
Dziesięć lat tu pracuję i robotę na maszynie znam jak swoje trzy palce. |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Na dworcu kolejowym zainstalowano ”Inteligentny automat do sprzedaży biletów".
Podchodzi Nowak wrzuca pięć złotych i z automatu wypada kartka i rozlega się głos:
- Pan Marian Nowak, wiek czterdzieści osiem lat,
jedzie pan do Warszawy i bilet w pierwszej klasie będzie pana kosztował pięćdziesiąt złotych.
Do odjazdu ma pan jeszcze dziesięć minut czasu.
Nowak nie może zrozumieć skąd ta maszyna zna jego imię, nazwisko i wiek, oraz dokąd jedzie.
Chwyta więc pod pachę stojącego obok Indianina, ciągnie go do maszyny, wrzuca piątaka.
Znów wypada kartka, a maszyna nadaje:
- Wojownik Orle Pióro ze szczepu Kiowa, wiek trzydzieści lat. Jedziesz do Krakowa.
Twój pociąg odjeżdża za czterdzieści minut, a bilet pierwszej klasy będzie pana kosztować siedemdziesiąt złotych.
Nowak tego nie może zrozumieć... Pożycza od Indianina ubranie i pióropusz, wrzuca pieniądze.
Z automatu wypada karteczka i maszyna mówi:
- Nowak. Jesteś czterdziestoośmioletnim niedowiarkiem.
Chciałeś jechać do Warszawy, ale przez to, że robisz tu z siebie głupka odjechał Twój pociąg.
Zaoszczędziłeś pięćdziesiąt złotych na bilecie! |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
- Dlaczego nie byłeś wczoraj w pracy?
- Miałem zapalenie ucha środkowego.
- Nie bujaj, przecież ucho jest lewe i prawe!
|

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Mazury. Pole namiotowe. Dwaj znudzeni młodzieńcy podchodzą do kierownika i pytają:
- Czy mógłby pan polecić nam jakąś fajną knajpkę?
- Oczywiście. Zbierają się w niej ludzie w waszym wieku, jest gwarno, wesoło, gra muzyka.
- To doskonale! A gdzie się ona znajduje?
- W Warszawie, na Ochocie.
|

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Żona wróciła od fryzjera, ubrała się w najlepszą sukienkę i tak pokazała się mężowi:
- I co o mnie sądzisz?
- Szczerze?
- Szczerze.
- Jesteś plotkara i źle gotujesz. |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Rozmawia dwóch staruszków:
- Statystyki pokazują, że na każdego mężczyznę po osiemdziesiątym piątym roku życia przypada po siedem kobiet.
- Fajnie, tylko w mordę jeża, dlaczego tak późno? |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Moja laska cały czas się żali swoim koleżankom, że nie kupuję jej kwiatów.
Szczerze mówiąc to ja nawet nie wiedziałem, że ona ma jakieś kwiaty na sprzedaż. |

|
5.18 |
| |
|