Admin |
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się jej pyta:
- Kim Pani jest z zawodu?
- Nauczycielką.
- Taaa?? To niech mi Pani pałę postawi. |

|
5.47 |
| |
Admin |
Matka Jasia sprząta w domu przed świętami. Zła jest, bo roboty kupa, a mąż, jak zwykle, w knajpie. Wysyła więc Jasia, żeby ojca sprowadził do domu. Jasiu znajduje ojca, prosi, żeby wrócił do domu, bo matka zła. Ojciec napełnia kieliszek i mówi:
- Siadaj synu i pij!
- Ależ tato ja mały jestem !!
- Pij, mówię !!
- Ale tato !!!!
- Pij !!
Jasiu wypił, oczy mu wyszły na wierzch, krzywi się mocno.
- No i co dobre było?
- Oj okropne, tato, okropne !
- No! To biegnij do mamy i powiedz jej, że ja też miodów nie mam! |

|
5.47 |
| |
Admin |
Stworzyciel przygląda się nie ukończonemu jeszcze w pełni Adamowi i mówi do niego:
- "Adamie: mam dla ciebie dwie wiadomości jedną dobrą drugą złą. Dobra wiadomość jest taka, że zamierzam cię wyposażyć w dwa bardzo ważne organy: mózg i penis.
- Świetnie, a jaka jest ta zła wiadomość?!- pyta Adam.
- Dam ci tylko tyle krwi, że w tym samym czasie będziesz mógł korzystać albo z jednego albo z drugiego." |

|
5.47 |
| |
Admin |
- Tatusiu, przekonałam się, że mąż mnie zdradza. co mam robić?
- Poczekaj, aż wróci mama. Ona w tych sprawach ma większe doświadczenie. |

|
5.47 |
| |
Admin |
"Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską." |

|
5.47 |
| |
Admin |
Córeczka pyta się mamy tuż po wysłuchaniu bajki:
- Mamusiu, czy wszystkie bajki zaczynają się od "Dawano, dawno temu"?
- Nie kochanie - odpowiada mama - niektóre z nich zaczynają się od "Skarbie, muszę dziś zostać dłużej w pracy". |

|
5.47 |
| |
Admin |
Turysta do bacy:
- Ile kosztuje ten pies??
- Sto milionów.
- Przecież nikt go nie kupi.
Po pewnym czasie turysta do bacy:
- Sprzedaliście psa??
- Tak. Za dwa koty po 50 milionów... |

|
5.47 |
| |
virgusia85 |
Przez pustynię biegnie gromada amerykańskich turystów, uciekających przed jakimś tubylcem.
- Słuchaj, a właściwie dlaczego my uciekamy? - pyta jeden z nich.
- Nie widzisz? Ten tubylec nas goni.
- No to co? On jest sam, a nas stu.
- A bo to wiadomo komu ten wariat da w mordę? |

|
5.46 |
| |
puchatek |
- Panie - słychać głos w kinie. Pan jest taki gruby, że powinien Pan kupić bilet na dwa miejsca!
- Kupiłem, ale drugie mam na balkonie. |

|
5.46 |
| |
virgusia85 |
Facet wrócił z wesela. Kiedy zapytano go jakie było jedzenie, odpowiedział:
- Gdyby zupa była tak gorąca jak wino, a wino tak stare jak kurczak, a kurczak tak tłusty jak panna młoda, byłoby po protu rewelacyjnie. |

|
5.46 |
| |
|
virgusia85 |
W zatłoczonym wagonie podróżnym zwraca się do tęgiego konduktora:
- Jak długo jeszcze będziemy jeździć w tym ścisku?
- Już tylko rok.
- To chyba niemożliwe.
- Możliwe. Za rok przechodzę na emeryturę. |

|
5.46 |
| |
puchatek |
- Słyszałem, że się ożeniłeś?
- No, już mnie nie bawiło przesiadywanie w knajpach.
- A co teraz?
- Teraz, to już znowu mnie bawi.
|

|
5.46 |
| |
puchatek |
Pielęgniarka pyta pacjenta:
- Miewa Pan czasem jakieś nudności?
- Nie, mam tu takie małe radyjko. |

|
5.46 |
| |
wredzia |
Po zbadaniu lekarz mówi do chorego:
- Pana puls bije bardzo wolno...
- Nic nie szkodzi, mam czas. |

|
5.46 |
| |
puchatek |
Lekarz do pacjenta:
- Bardzo mi przykro, jest pan nosicielem wirusa HIV.
Facet totalnie załamany mówi:
- Co za czasy, własnemu dziecku nie można zaufać. |

|
5.46 |
| |
puchatek |
Na dworcowym peronie mężczyzna podchodzi do atrakcyjnej blondynki:
- Za ile...?
Dziewczyna niewiele myśląc wymierza mu siarczysty policzek.
Skonfundowany mężczyzna kończy szeptem:
- ... minut odchodzi pociąg do Ełku? |

|
5.46 |
| |
Ronnie |
Pewien wiejski chłopak był tak małomówny, że jego dziewczyna po pięciu latach zalotów, doszła do wniosku, że nigdy Jej się nie oświadczy i że będzie musiała wziąć inicjatywę w swoje ręce.
Pewnego dnia, kiedy siedzieli sami w ogrodzie powiedziała do Niego:
- John, pobierzemy się? Pobierzemy się John?
- Tak.
Znowu długa cisza, w końcu dziewczyna powiedziała:
- Powiedz coś John, dlaczego nic nie mówisz?
- Obawiam się, że i tak za dużo powiedziałem. |

|
5.46 |
| |
oluska106 |
W połowie tygodnia idzie gazda wystrojony jak stróż w Boże Ciało z książeczką do nabożeństwa pod pachą. Spotyka go sąsiad i zdziwiony pyta:
- Kumotrze, a gdzie to się wybierocie?
- Jadę do miasta do burdelu...
- A, po cóż wom książka do nabożyństwa?
- No, jak jak mi się spodobo i przeciągnie się do niedzieli, to pójdę od razu na sumę... |

|
5.46 |
| |
kotek095 |
Stare małżeństwo stoi przed lustrem. Dziadziuś patrzy na balony swojej żony. Na to babcia:
- Czy sądzisz, że mam brzydkie balony?
- Są jak rodzynki, kochana.
- Takie słodkie?
- Nie, takie pomarszczone. |

|
5.46 |
| |
HaveFun |
Do hotelowej recepcji podchodzi znużony podróżny:
- Pokój chciałem...
- Nie ma, wszystkie zajęte - odpowiada mu recepcjonistka w ludowym stroju lubelskim.
- Może chociaż jakieś poddasze, komórka... - prosi.
- No mamy taką jedną klitkę - odpowiada mu po chwili recepcjonistka. Ale ona ma bardzo złą sławę!
- ?
- No już tam się ośmiu ludzi powiesiło...
- Głupota - odpowiada zmęczony podróżny. Niech mnie Pani zaprowadzi to tej klitki.
Poszli, recepcjonistka otwiera klitkę, oprowadza po pomieszczeniu, tutaj TV, tutaj WC, tutaj barek...
- Super! Niech mi jeszcze Pani powie, jak oni się tu powiesili?
- Na tej klamce - odpowiada recepcjonistka pokazując na drzwi.
- To jest niemożliwe? - śmieje się podróżnik.
Następnego dnia pokojówka otwiera drzwi, żeby posprzątać pokój i widzi lokatora wiszącego na klamce z wywieszonym językiem:
- Jeszcze jeden k***wa niedowiarek. |

|
5.46 |
| |
|