Admin |
"Doping pomaga zawodniczkom. To jest niewątpliwie pewne." |

|
5.12 |
| |
Admin |
"Polak zakończył rwanie, podobnie jak ci z państwa, którzy oglądali nasze poprzednie wejście." |

|
5.12 |
| |
Admin |
Barman opieprza kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz??
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu
- Ale k**wa nie w "WARSIE"!!! |

|
5.12 |
| |
Admin |
- Znakomicie wyglądasz! Policzki zrobiły ci się takie pucołowate. Pewnie dobrze was karmili na tym obozie wędrownym?
- Nie bardzo, tylko musiałem codziennie nadmuchiwać materace! |

|
5.12 |
| |
Admin |
- Czy ten zegarek dobrze chodzi?
- Nie, trzeba go nosić. |

|
5.12 |
| |
Admin |
Kocham śmierć, bo tylko ona na mnie czeka. |

|
5.12 |
| |
Admin |
Nie z tobą
Nie z tobą się żenię,
Poślubiam me marzenie. . .
(Jan Sztaudynger) |

|
5.12 |
| |
Admin |
Mój pech
Na tym polega mój pech,
Że cnota mi śmierdzi, a pachnie grzech.
(Jan Sztaudynger) |

|
5.12 |
| |
Admin |
Czy wiesz dlaczego bankierzy są dobrymi kochankami?
- Bo wiedzą z pierwszej ręki, jaka jest kara za wczesne wycofanie się. |

|
5.12 |
| |
Hepulka |
O trzeciej w nocy ŻONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju.
Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała.
Obudowę komputera i pendrivy wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie.
Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku
swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona ,
że już teraz cały swój wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość.
Zasnęła. Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny... |

|
5.11 |
| |
|
Hepulka |
Wiersz
Słońce w górze zapie.dala,
Żaba w wodzie dupę moczy,
Ku.wa, co za dzień uroczy…!!!?
Analiza wiersza
Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem.
Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata,
przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie,
może dać tylko otaczająca go przyroda.
Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody część żaby jest pretekstem do euforii.
Szybko poruszające się słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy.
Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna,
oddaje doskonale szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką.
Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety
i głębokiej więzi ze społeczeństwem.
W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł,
za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju! |

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Pewien facet chciał przenocować w hotelu, ale wszystkie pokoje były zajęte.
– Może ma pan jednak jakiś wolny pokój, albo chociaż jakieś łóżko?
Mogę spać gdziekolwiek – poprosił recepcjonistę.
– No cóż, mam dwuosobowy pokój w którym mieszka tylko jeden facet
i prawdopodobnie byłby zadowolony ze współlokatora, bo to obniżyłoby mu koszty.
Ale prawdę mówiąc on chrapie tak głośno, że skarżą się na niego lokatorzy sąsiednich pokoi,
tak więc nie wiem, czy będzie pan zainteresowany.
– Nie ma sprawy, wezmę ten pokój.
Następnego ranka recepcjonista pyta faceta:
– Jak się panu spało?
– Lepiej niż kiedykolwiek.
– A co z chrapaniem – nie przeszkadzało panu?
– Nie, natychmiast go uciszyłem.
– W jaki sposób?
– Już był w łóżku chrapiąc, kiedy wszedłem do pokoju.
Przechodząc pocałowałem go w policzek i powiedziałem „Dobranoc, przystojniaku!”,
a on nie zmrużył oka całą noc mnie obserwując! |

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Był sobie facet bardzo brzydki, ale uczciwy.
Żył bardzo bogobojnie, ale cierpiał z powodu brzydoty.
Kiedy był już w średnim wieku, nagle wpadł na pomysł, żeby zrobić sobie operację plastyczną.
Wszystko załatwił, poszedł do szpitala, operacja się odbyła.
Efekt przeszedł jego oczekiwania. Facet był bardzo szczęśliwy, wierzył, że zmieni się jego życie.
Kiedy wychodził ze szpitala, nie zauważył ciężarówki, wpadł pod nią i się zabił.
Poszedł do nieba. Przy pierwszej okazji spotkał się z Panem Bogiem i mówi:
– Panie Boże, dlaczego mi to zrobiłeś?
Przecież całe życie postępowałem według Twoich przykazań, a teraz kiedy moje życie mogło się odmienić,
to Ty zrobiłeś mi takie świństwo! Dlaczego?
Pan Bóg na to:
– Słuchaj stary, ja ci powiem prawdę. Bo ja cię nie poznałem... |

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Wraca chłop do domu, a tu żona przed nim pada na kolana,
rozpina mu rozporek i ochoczo bierze się do roboty.
Kiedy doszedł, mówi do żony:
– Nie wiedziałem, że tak ci się będę podobał, jak zgolę wąsy.
– O ku.wa, to Ty??!!
|

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Żona, o siódmej rano, podaje mężowi (pracującemu w urzędzie) śniadanie, kawę i gazetę.
Jedzą śniadanie, on czyta gazetę, milczą.
Trzy godziny później on nadal siedzi, przysypia nad gazetą. Nagle żona pyta:
- Dzisiaj idziesz do biura później?
- O Boże, myślałem, że już tam od dawna jestem!
|

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Facet pyta się "babci klozetowej":
- To ile płacę za skorzystanie z pisuaru, bo nie widzę cennika?
- Mały penis 2 złote, duży penis 5 złotych... |

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Rozmawia dwóch kolegów :
- Co Ci się stało w twarz? Jesteś cały spuchnięty!
- Pizzę zjadłem.
- Jesteś uczulony ?
- To była pizza mojej żony...
|

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Rozmawia dwóch kolegów :
- Tyle głosów, że maseczki nie pomagają a to nieprawda.
- Tobie pomogły ?
- Tak, spotkałem wczoraj kilku wierzycieli i mnie nie poznali... |

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Kobieta podchodzi do taksówki:
- Czy ta taksówka jest wolna?
- Wolna, wsiadaj pani...
- Nie, dziękuję, śpieszy mi się i szukam szybkiej.
|

|
5.11 |
| |
Hepulka |
Żona mówi do męża:
- Zaproś mnie gdzieś na Walentynki.
- Nie zadaję się z mężatkami.
- Jestem twoją żoną!
- Nie robię żadnych wyjątków...
|

|
5.11 |
| |
|