Admin |
- Co ty, stary - dostałeś po gębie i nie zareagowałeś?
- Zareagowałem.
- Jak?
- Spuchłem. |

|
5.25 |
| |
Admin |
Co to jest małe, brudne, nieogolone i lata miedzy majtkami?
- Bosman! |

|
5.25 |
| |
Admin |
- Cześć Rysiek. Wiesz co, nie chcę, żebyś do nas więcej przychodził.
- Jak to, co się stało?
- No nie, po prostu nie przychodź.
- Ale co się stało, do cholery?
- Jak byłeś u nas ostatnio, to zginęło nam 150 złotych.
- Chyba nie myślisz, że to ja?
- No nie, pieniądze się znalazły, ale wiesz, niesmak pozostał. |

|
5.25 |
| |
Admin |
Podczas kursu na skałkach wspina sie młoda adeptka razem z instruktorem.
Nagle dziewczyna zaczyna szukać reką nerwowo... i mówi:
- Panie instruktorze, nie mam chwytu!
Instruktor uspokaja:
- Poszukaj, sprawdź po prawej. Po chwili dziewcze krzyczy uradowana:
- Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi!
- Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj! |

|
5.25 |
| |
Admin |
Są rzeczy ważniejsze od pieniędzy, tylko trzeba mieć pieniądze, żeby je kupić. |

|
5.25 |
| |
Admin |
Nauka to przyjemność, ale ja nie mam czasu na przyjemności. |

|
5.25 |
| |
Admin |
Chodzenie po bagnach wciąga. |

|
5.25 |
| |
Hepulka |
Nowakowie postanowili pójść do opery. Odświętnie ubrani ustawili się przed kasą.
Przed nimi stoi jakaś para. Kobieta mówi:
- ”Tristan i Izolda”. Dwa poproszę.
Nowak jest następny:
- Marian i Helena. Dla nas też dwa. |

|
5.24 |
| |
Hepulka |
Przychodzi Helena do lekarza z Marianem. Lekarz obejrzał go i mówi:
- Pani mąż cierpi na rozstrój nerwowy. Potrzebny mu spokój.
- No widzi pan! Ja mu to przecież powtarzam przynajmniej sto razy dziennie ... |

|
5.24 |
| |
Hepulka |
- Ja się pytam, kiedy mi wypłacicie odszkodowanie?
- To zależy w czym pan chce je dostać. W dolarach czy w złotówkach?
- A co to ma za znaczenie?
- Bo jak w dolarach, to nie dostaniesz pan ani centa, a jak w złotówkach, to ani grosza.
|

|
5.24 |
| |
|
Hepulka |
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wypieprz mnie jak starą prostytutkę.
- Wypieprzaj stara prostytutko.
|

|
5.24 |
| |
Hepulka |
W parku na ławce siedzi kobieta. Przychodzi mężczyzna, siada na tej samej ławce i pyta kobietę:
- Pani tak sama? Nie boi się pani? A jak by panią ktoś zgwałcił?
- To bym krzyczała - odpowiada kobieta.
Mężczyzna wyjął z kieszeni gazetę, odwrócił się i czyta. Po pewnym czasie kobieta przeciąga się i mówi:
- Och, jak mi się chce krzyczeć. |

|
5.24 |
| |
Hepulka |
- Otwórz drzwi. - mąż puka do drzwi sypialni żony.
- Nie mogę, nie jestem ubrana.
- To nic, jestem sam.
- Ale ja nie. |

|
5.24 |
| |
Hepulka |
Włamywacz staje przed sądem.
- Nie mogę tego zrozumieć - mówi sędzia - Przecież w tym domu było tyle cennych rzeczy,
a pan wyniósł tylko bezwartościowe graty ...
- Panie sędzio! Już moja żona zrobiła mi z tego powodu w domu piekło, a teraz znów pan zaczyna...
|

|
5.24 |
| |
Hepulka |
- Nareszcie twoja żona trochę wyładniała!
- Po czym tak sądzisz?
- No widziałem cię z nią wczoraj wieczorem w samochodzie.
- A nieee, to mojego buldoga wiozłem do weterynarza.
|

|
5.24 |
| |
Hepulka |
Dentysta do pacjenta:
- O przepraszam, zdaje się, że naruszyłem panu nerw.
- Nie szkodzi, nawet nie bardzo bolało. - uspokaja pacjent - Tylko dlaczego pan z tego powodu wyłączył światło ?... |

|
5.24 |
| |
Hepulka |
Jedzie facet tramwajem i dzwoni komórka. On odbiera i na cały regulator:
- Cholera! Tylko nie to!
Ludzie każą mu się uspokoić. On dalej gada i wrzeszczy:
- Cholera! Tylko nie to!
Ludzie uspokajają, więc ten przeprasza rozmówcę i gromkim głosem oznajmia:
- Proszę państwa, koledze urodził się syn i chce mu dać na imię Jarosław.
A cały tramwaj:
- Cholera! Tylko nie to! |

|
5.24 |
| |
Hepulka |
- Dzień dobry, z tej strony dyrektor szkoły Pańskiego syna.
Z przykrością zawiadamiam, że w drodze do szkoły Pana synowi przytrafił się wypadek.
- Mój Boże! Czy mój syn jest cały?
- A nie wiem, nie otwierałem worka.
|

|
5.24 |
| |
Hepulka |
Zapracowany tatuś wraca późną porą samochodem z pracy.
Spieszy się do domu, gdy nagle przypomina sobie, że jego córeczka ma właśnie urodziny.
Skręca więc szybko do najbliższego sklepu z zabawkami. Podchodzi do sprzedawcy i pyta o jakąś ładną lalkę.
- Mamy ”Barbie na wakacjach” za pięćdziesiąt złotych. ”Barbie idzie na bal” za pięćdziesiąt złotych.
”Barbie zostaje projektantką mody” za pięćdziesiąt złotych oraz ”Barbie się rozwodzi” za tysiąc złotych.
Lekko zdezorientowany ojciec pyta:
- Dlaczego ta ostatnia lalka jest taka droga?
- Bo Barbie, która się rozwodzi, idzie razem z domem Kena, meblami Kena, samochodem Kena i jachtem Kena.
|

|
5.24 |
| |
Hepulka |
Premier przechadza się po Warszawie wraz ze swoją żoną. Oglądając wystawy sklepowe mówi do żony:
- Popatrz! Spodnie pięćdziesiąt złotych, koszulka czterdzieści, futro sto pięćdziesiąt.
Nie wiem o co ludziom chodzi, że jest tak źle,bo inflacja ,a przecież jest dość tanio.
Żona popatrzyła na męża z ogromną czułością, jak tylko kobieta potrafi i mówi:
- Kochanie. To jest pralnia. |

|
5.24 |
| |
|