Hepulka |
Dwóch żonatych mężczyzn opowiada o tym, jak to ich połowice są naiwne. Pierwszy:
- Moja żona chodzi na lekcje jazdy. To trwa i trwa, ale ona nie daje za wygraną.
A jest tak naiwna, że myśli, że gdy zrobi prawo jazdy, ja dam jej samochód do prowadzenia.
Drugi:
- To jeszcze nic. Oto moja żona jedzie sama na wakacje. Pakuje się.
Ja widzę, że wkłada do walizki kilkanaście prezerwatyw. To przecież szczyt naiwności!
Ona myśli, że ja będę do niej dojeżdżał? |

|
5.30 |
| |
Hepulka |
Przychodzi baba do lekarza z ptakiem w du*ie.
- Co pani jest?
- Mnie nic, ale mężowi chyba ptaka urwało. |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Komisja egzaminacyjna na wyższej uczelni przepytuje kandydata na przyszłego prawnika:
- Co Pana skłoniło do tego, żeby zdawać na wydział prawa ?
- ....hmmmm... no... tato........ nie wygłupiaj się....... |

|
5.22 |
| |
Hepulka |
Na sali sądowej:
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem.
- A żona oskarżonego dawała?
- Czy nadal mówimy o narkotykach? |

|
5.29 |
| |
Hepulka |
Proces sądowy:
- Jest pan oskarżony o to ,że uderzył pan poszkodowanego dwa razy w twarz .
Czy chce pan coś dodać?
- Nie Wysoki Sądzie myślę ,że to mu wystarczy. |

|
5.28 |
| |
Hepulka |
Rozmowa modliszek.
- Ta noc była taka namiętna. Teraz pewnie odgryziesz mi głowę.
- Zgłupiałeś? Tak to robią tylko samice... |

|
5.34 |
| |
Hepulka |
Żona:- Od dziś zaczynamy ćwiczyć.
Mąż :- Od dziś zaczynamy ćwiczyć.
Ż : - Od dziś zaczynamy dietę.
M : - Od dziś zaczynamy dietę.
Ż : - Od dziś spalamy kalorie.
M : - Od dziś spalamy kalorie.
Ż : - Od dziś nie pijemy alkoholu!
M : - Od dziś zaczynamy ćwiczyć!
|

|
5.36 |
| |
Hepulka |
Żona przegląda kobiecą prasę. Nagle z przerażeniem zrywa się z fotela i biegnie do męża:
- Kochanie, czy Ty wiesz ile trzeba biegać, żeby spalić jednego pączka?!
Mąż leniwie odrywa wzrok od telewizora, a gębę od piwa:
- A po jakiego diabła palić pączki?! |

|
5.29 |
| |
Hepulka |
Nauczycielka zwraca się do uczniów:
- Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
- To ja mam problem - mówi Daniel - moja Tata Zenon śpiewa w zespole disco polo! |

|
5.38 |
| |
Hepulka |
Jasiu skarży się koledze z klasy:
- Ja to mam pecha. Pół roku zbierałem kasę.
W końcu wczoraj, jak starzy wyszli, mogłem zadzwonić do agencji i zamówić sobie panienkę.
I wiesz kto przyjechał? Nasza pani od polskiego.
|

|
5.32 |
| |
|
Hepulka |
Jedną z niewyjaśnionych tajemnic tego świata jest to,
w jaki sposób 6 czekoladek może zmienić się w 6 kilogramów nadwagi u kobiety. |

|
5.26 |
| |
Hepulka |
Rozmowa dwóch pracowników:
- Jeżeli szef nie odwoła swoich słów, to jutro wypierdalam stąd!
- Jak to?! A co on takiego powiedział?
- "Wypierdalaj stąd!" |

|
5.30 |
| |
Hepulka |
Żona mówi do męża:
- Kup mi na urodziny futro!
- Przecież latem nie nosi się futra!
- To kup mi w zimie.
- Ale w zimie nie masz urodzin! |

|
5.29 |
| |
Hepulka |
Profesor do studenta na egzaminie:
- Proszę pana, czy pan w ogóle chce skończyć studia?
- Tak panie profesorze.
- No to właśnie pan je skończył.
|

|
5.26 |
| |
Hepulka |
Dwóch kumpli przy piwie:
- Podobno niedawno się ożeniłeś?
- Tak.
- Nooo, to teraz już wiesz, czym jest prawdziwe szczęście.
- Tak, wiem, ale już jest za późno... |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Nie przypominam sobie, żebym był wczoraj w jakiejś knajpie, co z
drugiej strony może świadczyć o tym, że byłem wczoraj w knajpie... |

|
5.25 |
| |
Hepulka |
Sekretarka odbiera telefon:
- Dyrektor jest?!
- Właśnie wychodzi, oooh.. wchodzi... oooh... wychodzi... wchodzi... |

|
5.26 |
| |
Hepulka |
Żona: Nie kłóćmy się, już dobrze? Złość piękności szkodzi...
Mąż: No o to Ty akurat nie musisz się martwić... |

|
5.27 |
| |
Hepulka |
Mąż przed wyjściem do pracy mówi do żony:
- Wiesz, po goleniu czuje się tak, jakbym miał ze dwadzieścia lat mniej ...
- A czy nie mógłbyś się golić wieczorem? - pyta się żona. |

|
5.24 |
| |
Hepulka |
Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
jest to, że się z nami nie kontaktują. |

|
5.26 |
| |
|