monia01 |
Do drzwi posiadłości hrabiego puka żebrak. Otwiera pan domu:
- Dobrodzieju, od trzech dni nie widziałem mięsa...
- Janie, spełnij dobry uczynek i pokaż temu panu kawałek mięsa. |

|
5.97 |
| |
monia01 |
Hrabia krzyczy:
- Janie! Janie!
- Tak jaśnie Panie?
- Szklankę wody, biblioteka płonie!
|

|
5.57 |
| |
monia01 |
Hrabia do służącego:
- Janie pojedziesz na kolej, pewnie przyjedzie moja teściowa.
Za fatygę dostaniesz rubla.
- A jak ta pani nie przyjedzie?
- To dostaniesz dwa.
|

|
5.71 |
| |
monia01 |
Do doktora przychodzi hrabia i mówi:
- Panie doktorze, proszę mi powiedzieć... Za każdym razem, jak przychodzę do mojej małżonki i wie pan, chcę z nią pofiglować, to raz mi się robi zimno, a raz gorąco. Co to może być?
- Uuu, to pewnie przemęczenie - odpowiada lekarz. A jak często pan chodzisz do swojej małżonki?
- No jak często... - zastanawia się hrabia. Raz w zimie, a raz w lecie. |

|
5.57 |
| |
monia01 |
Hrabina krzyczy do służącej:
- Wartość zniszczonych dziś przez Ciebie porcelanowych filiżanek i talerzyków, jest wyższa od Twojego miesięcznego wynagrodzenia! Co ja mam teraz zrobić?
- Myślę, że jaśnie Pani powinna podnieść mi wynagrodzenie.
|

|
5.59 |
| |
monia01 |
Hrabia z hrabiną jadą do kościoła na mszę. W pewnej chwili hrabia woła do stangreta:
- Janie, Janie! Zawracaj, wracamy do domu!!!
- Ależ panie hrabio, co się stało?
- Janie, kościół stoi zawsze...
|

|
5.26 |
| |
Ronnie |
Kowalska opowiada córce ze wzruszeniem:
- Twój ojciec kochał klęczeć u mych stóp...
- Co? Ja?! W życiu! - słychać z kuchni.
- Nie wtrącaj się - odkrzykuje żona, chyba wyraźnie mówię, że Jej ojciec. |

|
5.50 |
| |
monia01 |
Czemu blondynka ma dziury w parasolce?
- Żeby wiedziała kiedy przestanie padać.
|

|
5.16 |
| |
monia01 |
Blondynka staje przed bocianim gniazdem i krzyczy:
- Hej bociek, nie chcę już więcej córek.
Chcę mieć syna!
Bocian:
- W porządku... Podaj mi swój adres i wpłać zaliczkę.
|

|
5.43 |
| |
monia01 |
Była sobie brunetka, ruda i blondynka, i lustro prawdy. Kto kłamał - tego lustro wciągało.
Pewnego razu brunetka stanęła przed lustrem prawdy i mówi:
- Myślę... że jestem najładniejsza - wciągnęło ją.
Później ruda stanęła i mówi:
- Myślę, że jestem najmądrzejsza - wciągnęło ją.
Na końcu blondynka:
- Myślę... - wciągnęło ją. |

|
6.44 |
| |
|
monia01 |
Blondynka siedzi z koleżanką w domu. Nagle dzwoni telefon. Dziewczyna rozmawia przez chwilę, a po odłożeniu słuchawki zaczyna histerycznie płakać.
- Co się stało? - pyta koleżanka.
- Zmarł mój ojciec... - ryczy blondynka.
Po chwili znów dzwoni telefon. Po rozmowie blondynka zanosi się płaczem powtórnie.
- Dzwonił mój brat, jego ojciec też nie żyje.
|

|
5.59 |
| |
monia01 |
Akcja Mo.
- Jak mogliście do tego dopuścić, żeby ten przestępca wam się wymknął!!! Przecież wyraźnie mówiłem, żebyście obstawili wszystkie wyjścia.
- Ale on widocznie wymknął się wejściem...
|

|
5.59 |
| |
monia01 |
Środek nocy. Długi dzwonek do drzwi.
- Kto tam?
- Policja.
- Ale nikogo w domu nie ma!
- A kto odpowiada?
- Nikt nie odpowiada. Pewnie się przesłyszeliście.
- A światło dlaczego się pali?
- No dobra, już gaszę. |

|
5.83 |
| |
monia01 |
Idzie staruszka chodnikiem i zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych. Nagle zauważa ją policjant i podbiegając pyta ją:
- Pomóc przejść pani na drugą stronę?
- Tak - odpowiada staruszka.
Policjant mówi:
- Dobrze, tylko niech się zaświeci zielone światło.
- A to na zielonym sama sobie przejdę.
|

|
5.27 |
| |
monia01 |
Pustą ulicą, późnym wieczorem przechadza się dwóch pijanych facetów. W pewnej chwili jeden z nich patrzy w górę i mówi:
- Czy widzisz, jaki ten księżyc jest czerwony?
- Wcale nie jest czerwony! Wczoraj był czerwony, a dzisiaj jest zielony.
- A właśnie, że nie.
Faceci sprzeczają się ze sobą o kolor księżyca, podchodzą do stojącego niedaleko policjanta.
- Panie władzo, czy księżyc jest czerwony, czy zielony?
- Który? Ten z lewej, czy ten z prawej? |

|
5.50 |
| |
monia01 |
Kobieta przybiega na policję i krzyczy:
- Zgwałciło mnie trzynastu mężczyzn!
- Proszę się uspokoić, znajdziemy wszystkich.
- Nie trzeba wszystkich. Tylko trzeciego, ósmego i dwunastego...
|

|
5.34 |
| |
monia01 |
Dwaj policjanci mieli wypadek samochodowy - auto rozbite w drobny mak, oni sami potłuczeni. Jeden z nich, lekko otumaniony mówi do drugiego:
- Heniek, tak szybko na miejscu wypadku to jeszcze nie byliśmy.
|

|
5.85 |
| |
monia01 |
Jasiu do babci:
- Babciu, w telewizji jest Madonna. Ale nie klękaj, to ta piosenkarka.
|

|
6.14 |
| |
monia01 |
Ksiądz katecheta przybliża dzieciom zasady Pisma Świętego:
- Pierwsi będą ostatnimi, a ostatni - pierwszymi.
Jasiu wstaje i pyta:
- To dlaczego sportowiec, który ostatni dobiegnie na metę nie dostaje złotego medalu?
|

|
5.85 |
| |
monia01 |
Pani w szkole pyta Jasia:
- Jasiu, masz dziadka?
- Nie proszę pani, zginął w obozie.
- Ojej, a został rozstrzelany czy może zagazowany?
- Nie proszę pani - spadł z wieżyczki.
|

|
5.26 |
| |
|