virgusia85 |
Rozprawa s±dowa na Grenlandii.
- Niech oskar¿ony wyja¶ni - ¿±da sêdzia, co robi³ Pan w nocy z 15 listopada na 20 marca... |

|
5.07 |
| |
virgusia85 |
W s±dzie zeznaje kobieta:
- Wiek ¶wiadka?
- Trzydzie¶ci lat i kilka miesiêcy...
- A konkretnie to ile miesiêcy?
- Dziewiêædziesi±t osiem. |

|
5.13 |
| |
virgusia85 |
Adwokat przyszed³ na widzenie ze swoim klientem:
- Mam dla Pana dwie informacje - dobr± i z³±.
- To zacznij Pan od z³ej.
- Badania krwi wykaza³y, ¿e by³ Pan na miejscu morderstwa.
- A ta dobra wiadomo¶æ?
- Spad³ Panu poziom cholesterolu. |

|
5.12 |
| |
virgusia85 |
Przed s±dem zeznaje ³ysy ¶wiadek:
- ...I kiedy zobaczy³em oskar¿onego z zakrwawionym no¿em w rêce, to w³osy zje¿y³y mi siê na g³owie!
- Uprzedzam Pana - przerywa sêdzia. Zeznaje Pan pod przysiêg±. |

|
5.07 |
| |
virgusia85 |
- Wysoki s±dzie, jestem niewinny!
- Wszyscy tak mówi±.
- No widzi Pan, Panie sêdzio... Skoro wszyscy tak mówi±, to musi to byæ prawda. |

|
5.10 |
| |
virgusia85 |
Do¶wiadczony adwokat udziela rad pocz±tkuj±cemu koledze:
- Pamiêtaj, ¿eby w s±dzie przemawiaæ jak najd³u¿ej. Im d³u¿ej bêdziesz mówi³, tym d³u¿ej Twój klient bêdzie na wolno¶ci. |

|
5.08 |
| |
virgusia85 |
Sêdzia do oskar¿onego:
- Czy przyznaje siê Pan do winy?
- Nie wysoki s±dzie. Mowa mojego obroñcy i zeznania ¶wiadków przekona³y mnie, ¿e jestem niewinny. |

|
6.04 |
| |
virgusia85 |
Do kancelarii adwokackiej przychodzi staruszka i prosi o poradê. Po jej udzieleniu pyta adwokata:
- Ile p³acê?
- Sto z³otych - odpowiada adwokat.
Staruszka siêga do portmonetki, wyci±ga sto z³otych i podaje adwokatowi. Niestety staruszka nie zauwa¿y³a, bo s³aby wzrok mia³a, ¿e do tych stu z³otych przyklei³a siê jeszcze jedna setka. Adwokat natychmiast zauwa¿y³, ale wzi±³ dwie sklejone setki...
I w tym momencie zacz±³ go nêkaæ dylemat etyczny:
- Podzieliæ siê ze wspólnikiem czy siê nie podzieliæ? |

|
5.07 |
| |
puchatek |
M³ody sêdzia prowadzi pierwsz± w swoim ¿yciu rozprawê. Oskar¿onym jest facet, który pêdzi³ bimber. Sêdzia waha siê jaki wydaæ wyrok, og³asza przerwê i dzwoni do swojego starszego, do¶wiadczonego kolegi:
- S³uchaj Marek, mam tu go¶cia, który pêdzi bimber. Jak my¶lisz, ile mam mu daæ?
- Hmmm... 20 z³ za litr i ani grosza wiêcej. |

|
5.34 |
| |
Ronnie |
- Pamiêta pan mecenasie ile milionów dolarów dosta³ kole¶, który wytoczy³ sprawê Marlboro za to, ¿e zachorowa³ na raka?
- Nooo... sporo... kilkadziesi±t.
- A ile dosta³ go¶ciu, który oskar¿y³ McDonalds'a, ¿e po hamburgerach rozty³ siê jak ¶winia?
- Noooo... kilkana¶cie.
- Ja te¿ chcia³em wytoczyæ sprawê...
- Komu?
- Polmosowi Lublin...
- Za te wszystkie brzydkie baby, które podrywa³em po Gorzkiej ¯o³±dkowej... |

|
5.12 |
| |
|
Ronnie |
Pewien mê¿czyzna zwraca siê do adwokata, którego mu polecono:
- Czy to prawda, ¿e bierze pan a¿ 20 euro za dwa pytania?
- Tak. Jakie jest pañskie drugie pytanie? |

|
5.28 |
| |
HaveFun |
Przychodzi facet z aligatorem do baru i pyta:
- Macie tu prawników?
- Mamy.
- To dla mnie proszê piwo, a dla mojego aligatora adwokata. |

|
5.05 |
| |
HaveFun |
Adwokat wygra³ dla biznesmena bardzo trudny proces. Wysy³a mu SMS'a:
- Prawda zwyciê¿y³a.
Biznesmen natychmiast odpowiedzia³:
- Proszê wnie¶æ apelacjê. |

|
5.19 |
| |
HaveFun |
Prawnik z Nowego Jorku, specjalizuj±cy siê w rozwodach, umar³ i stan±³ przed per³ow± bram±. ¦wiêty Piotr pyta go:
- Co takiego uczyni³e¶, aby dost±piæ zaszczytu wst±pienia do Nieba?
Prawnik po chwili zastanowienia stwierdza:
- Tydzieñ temu da³em æwieræ dolara bezdomnemu na ulicy.
¦wiêty Piotr prosi Gabriela, aby sprawdzi³ czy to siê zgadza, Gabriel potwierdza.
- W porz±dku - stwierdza ¦wiêty Piotr. Ale to trochê za ma³o, aby wst±piæ do Nieba.
- Chwileczkê, zaraz - mówi prawnik. Jest tego wiêcej. Trzy lata temu równie¿ da³em bezdomnemu æwieræ dolara.
¦wiêty Piotr znów prosi Gabriela o sprawdzenie tego faktu i Gabriel znów potwierdza. Wtedy ¦wiêty Piotr pyta szeptem Gabriela:
- Co powinni¶my zrobimy z tym cz³owiekiem?
Gabriel po zerkniêciu na faceta odpowiada:
- Dajmy mu pó³ dolara i niech idzie do diab³a. |

|
5.11 |
| |
HaveFun |
Matka i syn id± cmentarn± alej± i mijaj± nagrobek z napisem: "Tu le¿y dobry prawnik i cz³owiek honoru".
Ch³opiec przeczyta³ napis, spojrza³ na mamê i spyta³:
- Mamusiu, dlaczego pochowali tu dwóch mê¿czyzn? |

|
5.12 |
| |
HaveFun |
Na sali s±dowej:
- Czy oskar¿ony dawa³ ¶wiadkowi narkotyki?
- Nie dawa³em.
- A ¿ona oskar¿onego dawa³a?
- Nadal mówimy o narkotykach? |

|
5.30 |
| |
Ronnie |
Kilku z³odziejaszków w³amuje siê w nocy do siedziby rady adwokackiej. W budynku jednak odbywa³a siê akurat narada adwokatów i Ci pobili intruzów.
- No, ale nie jest ¼le - mówi pó¼niej jeden ze z³odziei. Mamy 25 dolarów.
- Idioto! - wrzasn±³ herszt bandy. Mówi³em Ci, ¿eby¶my trzymali siê z dala od prawników. Przed w³amaniem mieli¶my ca³± stówê. |

|
5.12 |
| |
Ronnie |
Przychodzi prawnik do lekarza z okropnie spuchniêtym penisem.
- Co siê panu sta³o?
- To oczywi¶cie by³a kobieta, nie odkurzacz - i tej wersji bêdziemy siê trzymaæ. |

|
5.25 |
| |
Ronnie |
Dwóch prawników wesz³o do baru. Zamówili po drinku, po czym wyci±gnêli z teczek po kanapce i zaczêli je¶æ. Natychmiast pojawi³ siê przed nimi w³a¶ciciel baru.
- Panowie, bez przesady... Nie mo¿ecie tu je¶æ swoich kanapek.
Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili siê kanapkami. |

|
5.30 |
| |
Admin |
W s±dzie:
- Wysoki s±dzie, jestem niewinny!
- Wszyscy tak mówi±.
- No widzi pan, panie sêdzio! Skoro wszyscy tak mówi±, to musi to byæ prawd±! |

|
5.38 |
| |
|