puchatek |
Trzej przyjaciele zginęli w wypadku samochodowym i zostali wysłani do nieba na próbę. Aby móc tam zostać, musieli odpowiedzieć na pytanie:
- Co byś chciał usłyszeć od bliskich leżąc w trumnie?
Pierwszy odpowiada:
- Ja chciałbym usłyszeć jaki był ze mnie dobry doktor, mąż, ojciec i przyjaciel.
- Ja to bym chciał, aby mówiono o mnie, że byłem dobrym nauczycielem, ojcem, mężem i przyjacielem - mówi drugi.
Na to trzeci:
- A ja to chciałbym, aby ktoś powiedział - patrzcie on się jeszcze rusza. |

|
5.92 |
| |
virgusia85 |
- Grywa pan na fortepianie, hrabio?
- Owszem, ale nie lubię.
- Ależ dlaczego?
- Bo mi się karty ślizgają. |

|
5.33 |
| |
virgusia85 |
- Cześć, tato. Wróciłem.
Ojciec siedzi przed komputerem i nie odrywając wzroku od monitora pyta:
- A gdzie byłeś, synku?
- W wojsku, tato. |

|
5.68 |
| |
virgusia85 |
- Panie doktorze, nie mam poczucia humoru.
- Jest pan śmiechu warty. |

|
4.74 |
| |
virgusia85 |
- Panie doktorze, jestem na rozdrożu.
- Proszę udać się na rondo. |

|
4.78 |
| |
virgusia85 |
- Panie doktorze, gra mi w jednym płucu.
- A to źle, bo do tanga trzeba dwojga. |

|
4.72 |
| |
borat |
Przychodzi facet do jasnowidza i ten mówi:
- Straszne... Pańska żona umrze dokładnie za dwa dni.
- Wiem, wiem. Ale czy mnie złapią? |

|
5.51 |
| |
borat |
Przychodzi dziewczyna do chłopaka i mówi:
- Mam dla Ciebie złą i dobrą wiadomość, którą wolisz jako pierwszą?
- Dobrą.
- Przez osiem miesięcy nie będę miała okresu... |

|
5.61 |
| |
bettus91 |
Czy może zginać prezydent, który poleciał samolotem w rejon konfliktu zbrojnego?
- Tak czy siak jak zginie mamy jego kopie zapasowa. |

|
4.51 |
| |
mloda |
Przedszkolanka przechadzała się po sali obserwując rysujące dzieci. Od czasu do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która w skupieniu coś rysowała. Przedszkolanka spytała ją, co rysuje.
- Rysuję Boga - odpowiedziała dziewczynka.
- Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda - powiedziała zaskoczona przedszkolanka.
Dziewczynka mruknęła, nie przerywając rysowania:
- Za chwilę będą wiedzieli. |

|
6.28 |
| |
|
borat |
- Kochanie chciałabym schudnąć.
- Po co?
- Żeby talię było widać.
- No jak u świni może być talia? |

|
4.70 |
| |
borat |
Jasiu do Małgosi:
- Może pójdziemy do kina?
- A nie lepiej do mnie - mówi Małgosia.
- Zapomniałaś, przecież u Ciebie w domu telewizor nie działa. |

|
7.25 |
| |
bettus91 |
Na wszystko trzeba sobie zasłużyć - w tym na spełnienie marzeń też, a spełnią się one dzięki wierze i nadziei. |

|
4.89 |
| |
borat |
W hotelowym basenie pływa blondynka, ale nagle straciła majtki. No cóż tu zrobić... Wychodzi z basenu i chwyta pierwsza lepszą tabliczkę i wybiega do hotelu. Po drodze zbiera się tłum i blondynka wykrzykuje:
- Nie ma z czego się śmiać.
Spojrzawszy w lustro widzi na tabliczce:
"Tylko dla dorosłych. Głębokość od 2 do 10 metrów".
|

|
8.65 |
| |
borat |
Początkujący rysownik mówi do żony:
- Słuchaj kochanie, może byś poszła na kurs kulinarny, wtedy byśmy mogli zrezygnować z kucharki...
- Dobrze, jeśli Ty pójdziesz na kurs seksu, wtedy byśmy mogli zrezygnować z kamerdynera. |

|
5.64 |
| |
borat |
Wraca smutny, przygnębiony wręcz mąż do domu. Jeść mu się nie chce, pić mu się nie chce, oglądać TV też mu się nie chce, więc żona postanowiła zrobić mu prezent i mówi:
- Kochanie jestem w ciąży.
- I Ty też? |

|
5.89 |
| |
puchatek |
Przychodzi do lekarza krowa, która ciągle się śmieje. Lekarz pyta:
- Co pani dolega?
A krowa na to:
- Nie wiem, panie doktorze, to chyba po tej trawie. |

|
6.36 |
| |
virgusia85 |
Do weterynarza dzwoni telefon:
- Panie doktorze, naszą Misię ukąsiła pchła.
- A to pies czy kot?
- Owad, panie doktorze, owad. |

|
5.11 |
| |
virgusia85 |
- Podobno zmieniłeś pracę - mówi kolega do kolegi.
- Tak, zrobiłem to ze względów zdrowotnych.
- A co Ci dolega?
- Mnie nic, ale mojemu szefowi robiło się niedobrze na mój widok... |

|
5.48 |
| |
virgusia85 |
- Szefie, ja naprawdę muszę dostać podwyżkę. Z tej pensji nie da się wyżyć. Kombinuję już, jak mogę. Na to szef:
- Niech pan już lepiej kombinuje, jak wyżyć bez tej pensji... |

|
5.18 |
| |
|