Hepulka |
Mąż do żony:
- Płakałaś?
- Tak. Kochanie, a po czym poznałeś ?
- Masz mokre wąsy. |

|
5.13 |
| |
Hepulka |
Mąż mówi do żony:
- Czy zdjęłaś już majtki bo zaraz hydraulik przyjdzie ?
- A co nie mamy już pieniędzy ?
- Pytam czy z kaloryfera zdjęłaś ?
|

|
5.22 |
| |
Hepulka |
Pani pyta się Jasia w szkole:
- Kiedy odrabiasz lekcje?
- Po obiedzie.
- To dlaczego dziś masz nieodrobione?
- Bo wczoraj obiad sobie odpuściłem.
|

|
5.19 |
| |
Hepulka |
Dyrektor cyrku zapowiada:
- A teraz przed państwem wystąpią akrobaci!
Z ostatniego rzędu głos:
- Pedały, pedały! Obcisłe gacie noszą - pedały!
Akrobaci obrażeni - nie wystąpili. Dyrektor ponownie:
- A teraz przed państwem wystąpi klaun.
- Pedał, pedał! Maluje się - pedał!
Klaun obrażony polazł do garderoby.
I znów dyrektor:
- A teraz nasz mrożący krew w żyłach numer.
Człowiek skoczy z samego wierzchołka namiotu wprost na arenę!
- Pedały, pedały... gdzie mnie wleczecie - pedały?! |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Niedaleko otworzono nowy supermarket .
Jest w nim automatyczny zraszacz, który pomaga utrzymać produkty w świeżości.
Jak tylko zacznie pracować, słyszysz odgłos oddalającej się burzy i szmer wiosennego deszczu...
Kiedy przechodzisz obok nabiału, słychać ciche muczenie krów...
Gdy mijasz dział mięsny, roznosi się zapach grillowanych kiełbasek z boczkiem i cebulką...
Kiedy jesteś przy stoisku z jajkami, słychać gdakanie kur i czuć w powietrzu zapach smażonych jajek...
Z miejscowej piekarni powala zapach świeżo wypieczonego chleba i ciasteczek...
Ale nigdy więcej nie kupię tam papieru toaletowego...
|

|
5.19 |
| |
Hepulka |
Dresiarz jedzie autobusem. Podchodzi do niego kanar i mówi:
- Bilecik do kontroli.
A on do niego:
- Bujaj się frajerze, bo Ci przypie..olę !
Kanar odwrócił się i podchodzi do starego dziadka:
- Bilecik do kontroli.
A on:
- Nie słyszał Pan co mój wnuczek mówił ?! |

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Kiedy palę na balkonie nigdy nie wyrzucam niedopałków.
Boję się, że pet - niesiony wiatrem - wpadnie do jakiegoś mieszkania,
spowoduje pożar, wybuchną butle z gazem i zginie mnóstwo ludzi.
Policja zacznie śledztwo i dojdzie, że to moja wina.
Skażą mnie na długoletnie więzienie.
Pokaże mnie telewizja i będzie mi wstyd, bo mama się wtedy dowie, że palę papierosy.
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Jasiu pyta się ojca:
- Tato, po co oni biegną?
- Pierwszy na mecie dostanie nagrodę.
- No to po co ta reszta biegnie?
|

|
5.12 |
| |
Hepulka |
Wracam z pracy do domu i co widzę:
Żona w kuchni, lewą ręką miesza zupę, prawą przeciera ścierką blat,
jednym okiem zerka na bawiącego się synka, drugim śledzi swój ulubiony serial,
nogami froteruje podłogę, prawym policzkiem przyciska do ramienia smartfona i mówi:
- Nie, Krysiu, w tej chwili nic nie robię. Dobrze, że zadzwoniłaś...
|

|
5.17 |
| |
Hepulka |
Przychodzi facet do lekarza :
- Panie doktorze ja zewsząd słyszę sprzeczne polecenia.
Czy ja jestem opętany ?
- Nie. Jest Pan po prostu żonaty...
|

|
5.18 |
| |
|
Hepulka |
Sąd.
- Oskarżony! Imię?
- Marian.
- Nazwisko?
- Jest-Niewinny. Właśnie sobie zmieniłem Wysoki Sądzie. Przed rozprawą...
- Proszę zaprotokołować. Marian Jest- Niewinny...
- Dziękuję Wysoki Sądzie... to ja już sobie pójdę.
|

|
5.16 |
| |
Hepulka |
Dla lekarza dobrze, kiedy jesteś chory.
Dla adwokata dobrze, kiedy wpadłeś w tarapaty.
Policja jest zadowolona, kiedy dzięki Tobie może sobie poprawić statystyki.
Mechanik się cieszy, jak Ci samochód padnie.
I tylko złodziej życzy Ci bogactwa i dobrobytu.
|

|
5.23 |
| |
Hepulka |
W nocy pijak trzyma się latarni. Podchodzi do niego patrol i policjanci pytają:
- Co tu obywatel robi?
- Przyszedłem do kolegi.
- Przecież tu nikogo nie ma.
- Jak to nie ma?! Przecież się świeci!
|

|
5.15 |
| |
Hepulka |
Jeden kolega mówi do drugiego:
- Ja to przy piwie często myślę o żonie.
- A ja to przy żonie często myślę o piwie.
|

|
5.20 |
| |
Hepulka |
Kopałem dół w ogrodzie. Nagle łopata zatrzymała się na starej, drewnianej skrzyni.
W środku znalazłem setki starych, złotych monet.
Z podniecenia i ekscytacji chciałem zawołać żonę i pokazać jej te skarby,
ale wtedy w samą porę przypomniałem sobie, po co kopałem ten dół...
|

|
5.19 |
| |
Hepulka |
Weterynarz uczy pomocnika, jak należy koniowi podawać środek przeczyszczający:
- Bierzesz tę rurkę, wsuwasz ją koniowi do pyska, tak do połowy, wkładasz kilka tabletek Purgenu i dmuchasz...
Zrozumiałeś? Idź i tak zrób...
Po godzinie, zataczając się, pojawia się pomocnik w spodniach w brązowe freski i z wytrzeszczem oczu.
- No i co? Dałeś?
- Nie zdążyłem, koń dmuchnął pierwszy... |

|
5.24 |
| |
Hepulka |
Lekarz do pacjenta:
- Ma Pan nieregularne tętno, nieregularny oddech... Pije pan?
- Tak i nawet staram się pić regularnie... |

|
5.14 |
| |
Hepulka |
Mąż siedzi w pokoju przy komputerze, wpisuje w Google:
"Jak rozpoznać, czy moja żona to wiedźma?"
Nagle słyszy z kuchni głos żony:
- A nie możesz mnie zapytać wprost?!... |

|
5.18 |
| |
Hepulka |
Lekarz pyta się pacjenta:
- Jak często bierze pan ten antybiotyk?
Pacjent:
- Biorę go nieregularnie,
żeby znienacka zaskoczyć te cholerne bakterie...
|

|
5.15 |
| |
Hepulka |
Mąż zabrał żonę na polowanie.
Zauważył zwierzaka, wziął flintę, celuje, nagle żona go łaje:
- Gdzie w tego zająca celujesz?!
Nawet nie umiesz upiec zająca, a poza tym nie żal ci go?
Strzelaj lepiej do ziemniaków!
|

|
5.18 |
| |
|