virgusia85 |
Najtrudniej jest odkrywać wciąż na nowo to, co i tak już wiemy |

|
5.02 |
| |
virgusia85 |
Mądry człowiek nie czeka na okazje sam je stwarza. |

|
5.02 |
| |
virgusia85 |
Człowiek pragnie być kochanym brutto - nie netto |

|
5.02 |
| |
virgusia85 |
Nie da się kogoś wyprzedzić, jeżeli chodzi się jego śladami |

|
5.02 |
| |
Mineai |
Jak poprawnie i politycznie powiedzieć "tłuścioch"?
- Nadwagoamerykanin. |

|
5.02 |
| |
virgusia85 |
Dlaczego nasz prezydent od pewnego czasu bez przerwy się uśmiecha?
- Bo ktoś mu podpowiedział, że dzięki temu nikt go już nie pomyli z bratem. |

|
5.02 |
| |
virgusia85 |
- Panie doktorze, czuję niesmak.
- To gorycz porażki... |

|
5.02 |
| |
virgusia85 |
Rozdanie - jednodaniowy obiad. |

|
5.02 |
| |
virgusia85 |
- Czy pani brom brała?
- Nie, dzisiaj jeszcze nie brombrałam. |

|
5.02 |
| |
iwciamy |
Jaka jest różnica między wróblem a zwłaszczą?
- Wróbel siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie. |

|
5.02 |
| |
|
kaczaglowa |
Wraca żołnierz z wojska. Zachodzi do domu a tam na łóżku pod ścianą siedzi trójka dzieci.
- Czyje to dzieci? - pyta żonę.
- Wszystkie nasze. Pamiętasz jak Cię brali do wojska? Ja wtedy brzemienna byłam, tak i Kola się urodził. A potem pamiętasz, jak Cię odwiedzałam? Tak i Wania przyszedł na świat.
- A trzeci?! - pyta zdenerwowany mąż.
- A coś Ty się tak tego trzeciego uczepił? Siedzi sobie, to niech siedzi. |

|
5.02 |
| |
Admin |
Spotykają się dwa wieloryby. Jeden mówi.
- Tydzień temu zjadłem Ruskiego i od tamtej pory pływam wężykiem.
- To jeszcze nic - mówi drugi - ja tydzień temu zjadłem blondynkę i od tamtej pory nic nie jadłem.
- Dlaczego? - pyta pierwszy.
- Bo nie mogę się zanurzyć. |

|
5.02 |
| |
Admin |
Do policjanta podchodzi mała dziewczynka i podaje mu pałkę:
- Przepraszam, to pana pałka?
- Nie moja. Policjant łapie się za bok - ja swoja zgubiłem... |

|
5.02 |
| |
Admin |
Lekarz dzwoni w środku nocy do hydraulika, bo woda zalała piwnicę jego willi.
Hydraulik przybywa z ociąganiem. Staje na schodach, wrzuca do zalewającej piwnicę wody dwie uszczelki i mówi:
jeśli do jutra się nie poprawi, proszę zadzwonić. |

|
5.02 |
| |
Admin |
- Dlaczego dyrektor chce mnie zwolnić ? Pyta personalnego sekretarka.
- Skąd ty to wiesz? Mnie nic na ten temat nie mówił. - odpowiada personalny.
- To dlaczego kazał wynieść z gabinetu tapczan? |

|
5.02 |
| |
Admin |
Nie trać głowy. Gilotyna. |

|
5.02 |
| |
Admin |
Nie ma życia bez współżycia. |

|
5.02 |
| |
zapachbezowy |
Müller wrócił do swojego gabinetu i zastał Stirlitza klęczącego przed sejfem.
– Co pan tu robi? – zapytał go Müller.
– Czekam na tramwaj – odparł Stirlitz.
– Aha – stwierdził Müller i wyszedł z gabinetu.
– Jak tramwaj może przejeżdżać przez mój pokój? – zaczął zastanawiać się Müller i szybko ruszył z powrotem, ale Strirlitza już tam nie było.
– Musiał już odjechać – pomyślał Müller. |

|
5.01 |
| |
Ravendalath |
Do biura wchodzi szef i mówi do sekretarki:
- Dla mnie herbata, a dla tych trzech zagranicznych dupków kawa.
Po chwili zza drzwi dobiega głos:
- Dla dwóch dupków, ja jestem tłumaczem. |

|
5.01 |
| |
Ravendalath |
W nocy kobieta z latarką wypada z krzykiem z lasu prosto na mężczyznę. Ten pyta:
- Co się stało?
- Byłam w lesie, usłyszałam hałas, świecę latarką i nagle ktoś krzyczał NIEDŹWIEDŹ, to zaczęłam uciekać.
- Proszę pani, tutaj nie ma niedźwiedzi, chodźmy zobaczyć.
Wracają to lasu, świecą po krzakach i nagle słyszą:
- Nie świeć! Sram. |

|
5.01 |
| |
|