iwciamy |
– Słyszałem, że nauczyłeś swoją żonę grać w pokera?
– No, to był super pomysł. Wczoraj wygrałem od niej połowę swojej pensji. |

|
5.89 |
| |
iwciamy |
Facet kupił duży telewizor. Żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ten kieliszek na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić. |

|
6.33 |
| |
iwciamy |
- Kim jest twój ojciec?
- W zasadzie to nie wiem, czasami myślę, że jest ślusarzem, a czasami, że księgowym.
- Jak to?
- No, bo wieczorami nóż ostrzy, a rano pieniądze liczy. |

|
5.78 |
| |
iwciamy |
Pacjent leżący w szpitalu zwraca się do lekarza:
- Panie doktorze, dlaczego lekarstwa muszę popijać taką wstrętną herbatą?
- Siostro, proszę zabrać kaczkę ze stolika. |

|
5.88 |
| |
iwciamy |
Do gabinetu kierowniczki w salonie kosmetycznym wpada facet:
- Co to ma znaczyć? Zapłaciłem za dwie godziny solarium, a wyproszono mnie po piętnastu minutach.
- Proszę się uspokoić. W instrukcji jasno jest napisane, że w kabinie można przebywać maksimum 15 minut.
- Nie interesuje mnie, co jest napisane w instrukcji. Ja jutro znad morza wracam. |

|
5.74 |
| |
iwonkaa1255 |
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ja mam dwa kręgosłupy.
Lekarz zbadał dziewczynę i oświadcza:
- Droga pani, tampony się wymienia, a nie upycha jeden po drugim.
|

|
7.93 |
| |
++ania313++ |
Zaalarmowana Ochotnicza Straż Pożarna zdjęła z przydrożnego wysokiego drzewa mocno przestraszoną blondynkę. Zapytana przez strażaków jak się tam znalazła, roztrzęsiona mówi:
- Chciałam zatrzymać jakiś samochód, żeby się dostać do miasta... Jechała jakaś grupa kibiców, a ja zapytałam, czy mnie mogą podrzucić... |

|
7.82 |
| |
++ania313++ |
Małgosia mówi do Jasia:
- Jasiu powiedz długi wyraz.
- Guma.
- Ale to nie jest długi wyraz.
- Nie, ale można go rozciągnąć. |

|
7.12 |
| |
++ania313++ |
Kopciuszek płacze. Przychodzi wróżka i mówi:
- Kopciuszku czemu płaczesz?
- Bo nie mogę iść dziś na bal.
- A czemu nie możesz iść dziś na bal?
- Bo bal jest jutro. |

|
7.42 |
| |
gabro111 |
- Co Ci się stało w oko?
- Dostałam śrubokrętem od Kowalskiej.
- Przez przypadek?
- Nie, przez dziurkę od klucza.
|

|
5.58 |
| |
|
++ania313++ |
Przychodzi baba do fryzjera z trzema włosami na głowie i mówi:
- Proszę mi upleść warkocz.
- Nie mogę, bo właśnie wypadł pani włos.
- To proszę mi zrobić kucyka.
- Nie mogę, bo właśnie drugi włos pani wypadł.
- Trudno, pójdę w rozpuszczonych włosach. |

|
6.51 |
| |
zosix123 |
Do gabinetu dyrektora wpada jego podwładny. Wylewa mu kawę na koszulę, pokazuje język, wygarnia wszystkie swoje krzywdy rzucając obelgi. Chwilę później mówią do raptusa:
- Jasiu. Te liczby w lotto, to był żart. |

|
3.59 |
| |
zosix123 |
Idzie lew przez las i widzi tygrysa:
- A coś ty taki smutny? - pyta tygrys.
- Biorą mnie do wojska - mówi lew.
- No i co?
- No i będę musiał obciąć swoją piękną grzywę.
- Poszukamy kogoś, kto był już w wojsku i opowie nam jak tam jest. Mijają godziny i zobaczyli mysz:
- Powiedz nam myszko, jak to jest w wojsku?
- Ja nie jestem żadna mysz. Ja jestem jeż na przepustce. |

|
6.00 |
| |
zosix123 |
Fakir wraca od lekarza. Po drodze spotyka dyrektora cyrku.
- I co powiedział panu lekarz?
- Stwierdził, że mam chorobę żołądka i muszę uważać na to, co jem. Nadal mogę spać na gwoździach oraz wkładać sobie do gardła sztylet. Niestety o łykaniu pinezek, igieł do szycia oraz tłuczonego szkła muszę na razie zapomnieć. |

|
5.30 |
| |
Zabawny |
Pewien facet miał 50-centymetrowy interes. Stwierdził, że z tak dużym nie będzie chciała go żadna dziewczyna, więc musiał się z tym uporać. Poszedł do czarownicy, a ta powiedziała mu, że ma iść do lasu, tam na środku lasu będzie kamień i na nim będzie siedziała żaba. Miał zadać jej takie pytanie, na które żabka odpowie "nie" i wtedy interes skróci się o 10 cm. Poszedł więc i pyta żabkę:
- Żabko, dasz mi buzi?
Żabka na to:
- Nie.
Ubyło 10 cm. Facet już wraca, ale stwierdził, że 40 cm to jeszcze za dużo, więc znów pyta:
- Żabko, dasz mi buzi?
- Nie.
Teraz facet wraca z 30 cm. Pomyślał jednak, że 20 cm w zupełności wystarczy. Idzie więc jeszcze raz i pyta:
- Żabko, dasz mi buzi?
A żabka na to:
- Nie, nie i jeszcze raz nie. |

|
6.77 |
| |
Zabawny |
Muhammed był znanym ekspertem od dywanów. Przyjaciel poprosił go, aby wycenił mu dywany w sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Muhammedowi butelkę wódki. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i bardzo pewnie mówi:
- Perski, XVI wiek, 5000 dolarów - po czym wypija wódkę.
Dotyka drugiego dywanu:
- Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 10 000 dolarów... Wypija kolejną butelkę.
Na drugi dzień budzi się Muhammed w domu, cały poobijany i pyta żonę:
- Kochanie, powiedz mi, ale szczerze, co wczoraj, tak naprawdę, działo się ze mną?
Na to żona:
- To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz, w porządku. To, że zapaskudziłeś cały przedpokój, w porządku. To, że załatwiłeś się do umywalki, jeszcze OK, ale kiedy się obok mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś: Stara mata kokosowa, 5 centów - tego już nie wytrzymałam! |

|
6.08 |
| |
zosix123 |
Idą dwa koty przez pustynię, jeden mówi:
- Chyba nigdy nie ogarniemy tej kuwety. |

|
5.62 |
| |
Forsiasta |
Na przyrodzie pani pyta Jasia:
- Jasiu, jakie znasz rośliny rolne?
- No... Marchewkę, pietruszkę, rzodkiewkę...
- Nie Jasiu, nie marchewkę i rzodkiewkę, tylko marchew i rzodkiew.
- I pietrusz też? |

|
6.08 |
| |
wesus |
Nie bój się cieni - one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. |

|
5.33 |
| |
anonimka |
Wraca pijany mąż do domu. Żona krzyczy:
- I znów całą wypłatę przepiłeś.
Mąż odpowiada:
- A właśnie, że nie, bo słonia kupiłem.
- Tak, to pokaż.
Pijany mąż wyciąga kieszonki i mówi:
- To są uszy, a trąby, to sobie sama poszukaj. |

|
5.77 |
| |
|