bajka230 |
Jedzie facet za polonezem i wo豉:
- Panie b這tnik si� panu telepie!
- Co?
- Panie b這tnik si� panu telepie!
- Co? Nie s造sz�, bo b這tnik mi si� telepie. |

|
5.60 |
| |
Ronnie |
Przychodzi facet z babk� do knajpy i zostawiaj� w szatni ubrania. Szatniarz odbieraj帷 rzeczy pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kaw�. |

|
5.60 |
| |
Rasmeros |
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, poca逝j mnie jak Romeo pi瘯n� Juli�.
- To znaczy?
- Hmm... a mo瞠 przytul jak Abelard sw� Heloiz�.
- Czyli jak?
- Jak? Srak. Czyta貫� ku**a co� w og鏊e?
- Tak. Nasz� Szkap�. Ugry潭 Ci� w dup�?
|

|
5.60 |
| |
puchatek |
Stoi facet w sklepie odzie穎wym i pali papierosa. Ekspedientka krzyczy:
- Prosz� nie pali� w sklepie.
- Jak to, przecie� jest napisane - palta. |

|
5.60 |
| |
natalis22 |
S璠zia:
- Oskar穎ny! Za chwil� odczytany zostanie wyrok. Jak si� Pan czuje?
- Hmm... Jakby to powiedzie�... Podobnie jak panna m這da przed noc� po郵ubn�. Ju� si� domy郵am co b璠zie, tylko jeszcze nie wiem jak d逝gi...
|

|
5.60 |
| |
Admin |
Lec� ludzie samolotem. Nagle z g這郾ika g這s pilota.
- Prosz� pa雟twa, prosz� si� nie denerwowa�, mamy ma陰 awari�. Prosz� przej嗆 na lew� stron� samolotu i spojrze� przez okienka.
Ludzie przechodz� na lew� stron�, samolot si� przechyla, a pilot:
- Jak pa雟two s逝sznie zauwa篡li, lewy silnik p這nie.
Ma豉 panika na pok豉dzie ale od czego drugi silnik... Za chwil� jednak zn闚 g這s...
- Prosz� pa雟twa, a teraz spokojnie, powoli prosz� przej嗆 na drug� stron� samolotu i spojrze� przez okienka...
Ludzie ju� bardziej podenerwowani przebiegaj� na drug� stron�;
- Jak wida� prosz� pa雟twa, drugi silnik r闚nie� p這nie...
Panika zaczyna wybucha� na pok豉dzie...
- A teraz prosz� spojrze� w d馧.
Wszyscy przylepili si� do okienek.
- Jak wida�, pod nami rozpo軼iera si� du瞠, pi瘯ne jezioro, a po鈔odku wida� ma造 鄴速y pontonik. Z ma貫go 鄴速ego pontonika m闚i豉 dla pa雟twa za這ga samolotu... |

|
5.59 |
| |
iwciamy |
Raz jeden g逝pi pisa� list. Pyta go drugi g逝pi:
- Do kogo ten list?
- Do mnie.
- A co tam piszesz?
- Nie wiem, jeszcze go nie otrzyma貫m.
|

|
5.59 |
| |
nati5 |
Przychodzi Zenek do pracy. Tak 鄉ierdzi, 瞠 koledzy zatykaj� nos. Jeden z nich m闚i:
- Zenek zmieniasz Ty skarpetki?
- No pewnie - z lewej na praw�. |

|
5.59 |
| |
Przemul |
Indianie pytaj� wodza:
- Jaka b璠zie zima w tym roku?
- Oj sroga, zbierajcie chrust na opa�.
Zima by� ciep豉 i nast瘼nego roku Indianie pytaj� wodza:
- Jaka b璠zie zima w tym roku?
- Oj sroga, zbierajcie chrust na opa�.
Zima by� ciep豉 i nast瘼nego roku zdenerwowany w鏚z idzie do meteorologa o rad�:
- Jaka zima b璠zie tego roku? - pyta w鏚z.
- Oj sroga, Indianie ju� dwa lata zbieraj� chrust na opa�. |

|
5.59 |
| |
puchatek |
Zorro u kochanki.
- Co b璠zie jak przyjdzie m鎩 m捫 - pyta kochanka.
- Nic m鎩 mustang stoi na dole, jak kto� zapuka to wyskocz� przez okno i tyle.
Nagle s造cha� pukanie. Zorro wyskoczy� przez oko. Kobieta otwiera, a tam ko�:
- Jakby co, to jestem na dole. |

|
5.59 |
| |
puchatek |
Polak przylecia� do USA. Id帷 ulica Nowego Jorku
widzi m篹czyzn stoj帷ych w d逝giej kolejce.
Podchodzi i pyta:
- Po co stoi ta kolejka?
- Stoimy, bo skupuj� sperm�. P豉c� 5 dolar闚 za jeden wytrysk.
Polak idzie dalej. Na s御iedniej ulicy zauwa瘸 drug�, jeszcze d逝窺z� kolejk� z這穎n� z samych m篹czyzn. Podchodzi na jej koniec i pyta:
- Co to, tutaj te� sperm� skupuj�?
- Tak.
- A po ile za wytrysk?
- 10 dolar闚!
- To i ja stan�.
Nagle za Polakiem staje jaka� kobieta.
- Po co tu pani stoi? Przecie� tu skupuj� sperm�.
Poniewa� kobieta nie odzywa si�, kontynuuje:
- Co, te� ma pani sperm�?
Kobieta nie otwieraj帷 ust:
- Mhm... |

|
5.59 |
| |
iwciamy |
Dwaj niewidomi siedz� na 豉wce w parku. W pewnym momencie jeden kicha, na co drugi:
- Mnie te� otw鏎z piwo! |

|
5.59 |
| |
puchatek |
- Wczoraj napad� mnie bandyta z no瞠m i krzycza�: "Pieni康ze albo 鄉ier�!"
- I co zrobi貫�?
- A co mia貫m zrobi�? 妃ierdzia貫m. |

|
5.59 |
| |
virgusia85 |
- ζdny kapelusz...
- Dzi瘯uj�. Nie s康zisz, 瞠 mnie odm豉dza?
- No c騜... Robi co mo瞠... |

|
5.59 |
| |
Admin |
Starszy Francuz poszed� do spowiedzi:
- Ojcze, na pocz徠ku drugiej wojny 鈍iatowej zapuka豉 do moich drzwi pi瘯na dziewczyna i poprosi豉, 瞠bym j� ukry� przed Niemcami. Ukry貫m j� na strychu i nigdy jej nie znale幢i.
- To by� wspania造 uczynek, nie powiniene� si� z tego spowiada�.
- Niestety ojcze, ja by貫m taki s豉by, a ona taka pi瘯na... Powiedzia貫m jej, 瞠 za schronienie na strychu musi sp璠za� ze mn� ka盥� noc.
- No c騜, to by造 ci篹kie czasy... Gdyby Niemcy odkryli, 瞠 j� ukrywasz z pewno軼i� zabiliby ci� i mia貫� prawo si� obawia�. Jestem pewien, 瞠 B鏬 we幟ie to pod uwag� i os康zi twoje uczynki sprawiedliwie.
- Dzi瘯uj� ojcze. To mi zdj窸o kamie� z serca. Czy mog� jeszcze o co� zapyta�?
- Oczywi軼ie, pytaj.
- Czy musze jej powiedzie�, 瞠 wojna ju� si� sko鎍zy豉? |

|
5.58 |
| |
|
Admin |
Matka pyta c鏎k�:
- Czy ch這pcu, z kt鏎ym by豉� dzi� na randce ca造 czas m闚i豉� "nie", jak ci kaza豉m?
- Tak, mamo.
- A co on ci proponowa�?
- Pyta� na przyk豉d: "Czy nie przeszkadza ci, 瞠 ci� tutaj dotkn�?", albo: "Czy nie przeszkadza ci, 瞠 tutaj ci� poca逝j�?". |

|
5.58 |
| |
Rubia |
Przychodzi j彗aty do sklepu i m闚i:
- Poprosz� sie sie sie sieski.
- S逝cham? Co poda�?
- Sie sie sieski.
- Prosz� powt鏎zy�, co poda� - m闚i sprzedawca.
- Sie sie sieski - m闚i j彗aty.
Widz帷, 瞠 nie b璠zie w stanie pom鏂 j彗atemu, wpad� na pomys�, ze maj� j彗atego magazyniera, to pewnie si� zrozumiej�. Magazynier przyszed�, szybko obs逝篡� j彗atego i wr鏂i� do swoich zaj耩. Sprzedawcy jednak nie dawa這 spokoju, co chcia� ten j彗aty, wi璚 z czystej ciekawo軼i pyta magazyniera:
- Ty! a co chcia� ten j彗aty?
- Sie sie sieski - odpowiada magazynier. |

|
5.58 |
| |
bigoss |
Siedz� dwa leniwce na drzewie. I siedz� tak 4 dni i jeden drgn掖. Ten pierwszy m闚i do drugiego:
- Waldek, co� Ty taki nerwowy? |

|
5.58 |
| |
gabro111 |
- Co Ci si� sta這 w oko?
- Dosta豉m 鈔ubokr皻em od Kowalskiej.
- Przez przypadek?
- Nie, przez dziurk� od klucza.
|

|
5.58 |
| |
Piechu |
Przychodzi facet do sklepu:
- Dzie� dobry, czy s� fafkulce?
- Nie, nie ma.
Sytuacja si� powtarza, a czwartego dnia:
- Dzie� dobry, czy s� fafkulce?
- Nie, nie ma.
- No dobra, Fa w sprayu te� mo瞠 by�. |

|
5.57 |
| |
Kaoz739 |
Czukcza 這wi ryby nad brzegiem Oceanu Lodowatego. Wynurza si� ameryka雟ka 堯d� podwodna, wyskakuje marynarz:
- Rosjanie byli?
- Nie...
Odp造n瘭i. Po chwili wynurza si� rosyjska 堯d� podwodna, wyskakuje marynarz:
- Amerykanie byli?
- Tak...
- Gdzie pop造n瘭i?
- Na p馧nocny wsch鏚.
- Nie m康rujcie si�, r瘯� poka盧ie. |

|
5.57 |
| |
owow |
Przychodzi sadysta do sklepu zoologicznego.
- Czy s� papu磬i nieroz陰czki?
- S�.
- To poprosz� jedn�. |

|
5.57 |
| |
iwciamy |
Rozmowa w s康zie:
- Dlaczego oskar穎ny poszczu� s御iada psem?
- Goni� autobus i chcia貫m, 瞠by zd捫y�. |

|
5.57 |
| |
Marikaa |
Wpada kobieta do sklepu i m闚i:
- Poprosz� kwas dysoksyrybonukleinowy w butelce.
- Przepraszam w czym? |

|
5.57 |
| |
Rubia |
Peda� po 鄉ierci trafia do piek豉. Po jakim� czasie sk豉da diab逝 wizytacj� 鈍i皻y Piotr.
- Co tu tak zimno u Was? - pyta 鈍i皻y Piotr.
- A spr鏏uj si� po drwa nachyli� - odpowiada diabe�. |

|
5.56 |
| |
basmen201 |
Ma豉 瘸bka pyta sie mamy 瘸by:
- Mamo mamo, sk康 si� wzi窸am?
Na to mama odpowiada:
- Skarbie nie uwierzysz mi, ale bocian Ci� przyni鏀�. |

|
5.56 |
| |
Ronnie |
Dosta貫m dzi� emerytur� i chyba zaszalej�.
- Jak?
- W陰cz� 鈍iat這 na p馧 godziny. |

|
5.56 |
| |
elus |
Idzie chwiejnym krokiem pijany murzyn i opiera si� o drzewo. Podchodzi do niego bia造:
- I co murzyn, naj***貫� si�?!
- O tak.
- I pewnie chcia豚y� do domu.
- Do domu? O tak chcia豚ym do domu.
- To daj podsadz� Ci�. |

|
5.56 |
| |
blago |
Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien m篹czyzna obwie軼i�, 瞠 b璠zie kupowa� ma逍y p豉c帷 po $10 za sztuk�. Wie郾iacy, widz帷, 瞠 ma逍 dooko豉 jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je 豉pa�. M篹czyzna kupi� tysi帷e ma逍 po $10, ale kiedy ich populacja zacz窸a si� zmniejsza�, wie郾iacy zaprzestali stara�. M篹czyzna zatem og這si�, 瞠 zap豉ci za ma逍� po $20. To sprawi這, 瞠 wie郾iacy wzmogli starania i znowu zacz瘭i 豉pa� ma逍y. Wkr鏒ce populacja ma逍 jednak spad豉 jeszcze bardziej i ludzie zacz瘭i wraca� do swoich gospodarstw. Stawka zosta豉 podniesiona do $25, ale ma逍 zrobi這 si� tak ma這, 瞠 problemem by這 w og鏊e zobaczy� jaka� ma逍�, a co dopiero j� z豉pa�. M篹czyzna zatem og這si�, 瞠 kupi ma逍y po $50 za sztuk�!
Poniewa� jednak musia� uda� si� do miasta w wa積ych interesach, jego asystent pozosta� w wiosce, aby prowadzi� skup w jego imieniu.
Pod jego nieobecno嗆 asystent zaproponowa� wie郾iakom:
- Popatrzcie na t� ogromn� klatk� i te wszystkie ma逍y,kt鏎e skupi�. Sprzedam je wam po $25, a gdy m篹czyzna wr鏂i z miasta, odsprzedacie mu je po $50 .
Wie郾iacy wydobyli swoje oszcz璠no軼i i wykupili wszystkie ma逍y.
I nigdy wi璚ej nie zobaczyli ju� ani owego m篹czyzny ani jego asystenta - tylko same ma逍y.
Witajcie na Wall Street! |

|
5.56 |
| |
wesus |
Syn wr鏂i� do domu z samymi dw鎩ami na 鈍iadectwie. Poniewa� ojciec przez ca造 rok suszy� mu g這w� o oceny i czepia� si� nauki, syn ba� si� jak diabli pokaza� 鈍iadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzuca� gromy i la� paskiem, zaprosi� syna na fotel. Syn usiad� niepewnie. Ojciec wyj掖 papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co Ty, ja nie pal�...
- Pal synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzy� barek i wyj掖 szkock�.
- Napij si� synu...
- Tata, daj spok鎩, ja nie pij�...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili si�. Ojciec wyj掖 zza tapczanu Playboya.
- Masz, ogl康aj...
- No nie, tata, nie wyg逝piaj si�...
- Ogl康aj!
Siedz�, popijaj�, czas p造nie leniwie. Syn ju� ca趾iem si� wyluzowa�, si璕n掖 sam po papieroska, lekko szumi mu w g這wie. Przerzuca kartki Playboya, zaci庵a si� z widoczn� przyjemno軼i� i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozk豉d闚ki:
- Kurna... tata... I kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy?!
- Prymusi, synu, prymusi... |

|
5.56 |
| |
|